fbpx
A password will be e-mailed to you.
Na torze wokół pl. Teatralnego w Warszawie ok. 100 tys. widzów obejrzało w sobotę wielkie motoryzacyjne show. Podczas VERVA Street Racing pokazano szeroki wachlarz dyscyplin motorowych, samochodów i motocykli.

Do Warszawy przyjechało ponad 210 wyczynowych samochodów i motocykli, które wystąpiły w aż 38 przejazdach w ciągu prawie pięciu godzin imprezy.


REKLAMA

Najważniejszym wyścigiem, który zobaczyliśmy na warszawskim torze, był interdyscyplinarny pojedynek Mika Häkkinena z Kubą Giermaziakiem. Dwukrotny mistrz Formuły 1 zasiadł za kółkiem Mercedesa SLS AMG GT3, a reprezentant VERVA Racing Team dociskał gaz swojego Porsche 911 GT3 Cup. Gorący doping zgromadzonych kibiców sprawił, że Fin wyprzedził Kubę raptem o 1 sekundę!

O prestiżu imprezy świadczą czołowi światowi kierowcy, którzy przyjechali zaprezentować się przed polską publicznością. Mika Häkkinen, ikona serii Formuły 1 wystąpił na torze aż 4 razy. Podczas konferencji prasowej Fin podkreślał wyrazy uznania dla organizacji i profesjonalnego przygotowania toru.

Cyril Despres i Marc Coma, wielokrotni mistrzowie Rajdu Dakar, pomimo problemów z opóźnionymi lotami, dotarli na czas, by przed setką tysięcy widzów rywalizować z Przygońskim, Czachorem i Dąbrowskim z ORLEN Teamu.

Zobacz także: Desafio Litoral: Przygoński zajął drugie miejsce


REKLAMA



REKLAMA


Wszystkich gości warszawskiego toru zobaczyliśmy w kilku blokach tematycznych. Był pokaz freestyle motocrossu, legendarne ikony motoryzacji, najmocniejsze i najbardziej luksusowe, unikatowe i supersportowe egzemplarze, takie jak np. Nissan Juke-R – jeden z zaledwie 25 na świecie!

Publiczność szczególnie rozgrzali drifterzy, którzy zmagali się w BUDMAT Grand Prix Driftingowych Mistrzostw Polski. W kontrolowanym poślizgu okrążali samochód ustawiony na środku toru na placu Teatralnym. W zaciekłej rywalizacji, pełnej efektownych bączków zwyciężył Kuba Przygoński.

Na VERVA Street Racing po raz pierwszy pojawił się także aktualny zespół Formuły 1, czyli reprezentacja Red Bull Racing. Trzy razy swoje możliwości pokazał bolid RB7, w którym zespół triumfował  m.in. w klasyfikacji generalnej konstruktorów. Za kierownicą zasiadł Jean-Eric Vergne.

KOMENTARZE


REKLAMA