fbpx
A password will be e-mailed to you.

Cztery tygodnie temu Martin zaliczył bardzo poważny wypadek podczas UlserGP. Kierowca dochodzi już do siebie, ale o powrocie na motocykl na razie nie ma mowy.

Guy Martin po wypadku dość długo milczał na temat swojego stanu zdrowia. Tym bardziej cieszymy się, że po tygodniach ciszy, w końcu zdecydował się odezwać do swoich fanów. Okazuje się, że Martin nie pamięta właściwie nic z samego wypadku. Ciężko się temu dziwić skoro uderzył o ziemię mając na zegarach jakieś 130 mph. Oczywiście zawodnik połamał kilka kręgów i przeszedł poważną operację. Mimo tego bardzo chwali sobie zarówno ciuchy Dainese jak i kask AGV-a, które miał wtedy na sobie. Jak sam twierdzi sprzęt spisał się bardzo dobrze i gdyby nie on byłoby o wiele gorzej!

Co z dalszym ściganiem się? Guy w swoim oświadczeniu na razie nie mówi nic konkretnego na ten temat. Kierowca przechodzi jeszcze rehabilitację zatem próby powrotu na motocykl muszą poczekać, aż kontuzje będą odpowiednio wyleczone.


REKLAMA



REKLAMA


KOMENTARZE


REKLAMA