To była ostatnia impreza na Slovakiaring w 2019 roku. Ależ jaki to był wyjazd! Paddock zapełniony ludźmi, ponad 30 stopni Celsjusza na termometrze, emocjonujące wyścigi indywidualne, a także zespołowy endurance – organizowany po raz pierwszy w historii naszej firmy. Wiemy już na pewno, że nie ostatni. Przeczytajcie całą relację!

Wyjazd na Slovakiaring w sierpniu to trzeci w tym roku organizowany przez MotoRRaid track day na Słowacji. Tym razem pogoda nie zawiodła. Już na tydzień przed imprezą organizator widziiał w prognozach temperatury rzędu ponad 30 stopni. I faktycznie tak było – w poniedziałek na wskaźnikach widniała wartość 37 st. C, natomiast we wtorek pogoda była łaskawsza – „jedyne” 27 st.

Tradycyjnie uczestnicy zostali podzieleni na cztery grupy według stopnia ich zaawansowania, od A do D. Wiele osób korzystało w trakcie treningów ze wsparcia naszych instruktorów – Huberta Tomaszewskiego i Pawła Górki, doświadczonych zawodników i licencjonowanych instruktorów sportu motocyklowego. A co poza tym?

motoRRaid Challenge – znamy zwycięzcę!

Na Slovakiaring odbył się ostatni wyścig naszego pucharu motoRRaid Challenge. Puchar wystartował w kwietniu (również na Słowacji) i obejmował 5 kolejnych rund. Uczestnicy mogli startować na własnych motocyklach lub skorzystać ze specjalnej oferty zakupu motocykla Honda CBR1000SP1 i udziału w pucharze. Było o co walczyć, bo główną nagrodą był skuter Honda PCX 125 – świetny sprzęt do codziennej jazdy, ale także do przemieszczania się po paddocku podczas track day’ów.

To jednak nie wszystko, bo oprócz nagrody w klasyfikacji generalnej, organizator przyznał wspaniale trofea również najszybszej piątce podczas każdej z rund! Najlepszy mógł zdobyć opony Dunlop GP Racer. Druga najlepsza osoba – track day Almeria 2019, trzecia – track day Slovakiaring 2020. Osobom, które zajęły 4 i 5 miejsce przyznawaliśmy 50-procentowy rabat na track day Almeria.

W tym roku w całej serii bezkonkurencyjny był Michał Małek Aprilia RSV4 (145 pkt.), który wygrał z przewagą 40 punktów nad Sobiesławem Markowskim Honda CBR1000SP1 (105 pkt.). Trzecie miejsce zajął Marcin Kamysz (73 pkt.). 

Honda Speed&Challenge

To kolejny cykl, który zakończymy już podczas kolejnego track day’a w Brnie. Każdy posiadacz motocykla tej marki może wziąć udział w tej klasyfikacji bezpłatnie. Również w tym przypadku gra jest warta świeczki – do wygrania jest skuter Honda PCX 125.

Na Slovakiaring na podium stanęli: Radosław Nowak, Robert Ochocki oraz Sobiesław Markowski. Ten ostatni zawodnik jest liderem klasyfikacji generalnej – gratulujemy!

Wyścig endurance – better, faster, stronger

Drugiego dnia od rana większość uczestników miała już głowy zapełnione myślami o wyścigu endurance. Rano odbyły się trzy sesje: treningowe oraz kwalifikacyjne, a ostatnią w grupie C ok. godz. 12 przerwał deszcz… I to dość ulewny. Na szczęście mieliśmy dwie godziny do rozpoczęcia wyścigu, dlatego nadzieje nie słabły, a los sprzyjał. Asfalt na początku wyścigu był już niemal suchy. Przeszedł nas dreszczyk emocji kiedy ruszyły maszyny, bo z powrotem zaczął kropić deszcz. Na szczęście tor natychmiastowo przyschnął i nie było konieczności zmian opon na deszczowe czy przerywania wyścigu.

 

W endurance wystartowały 44 trzyosobowe drużyny. Uczestnicy startowali z prostej start-meta. Mechanik zespołu z motocyklem stał przy bandzie, zaś zawodnik po przeciwległej stronie nitki toru. Na znak dany przez sędziego, zawodnik biegł do motocykla, odpalał go i ruszał? Proste? Oj nie! Trzeba być na miejscu, aby poczuć ten dreszczyk emocji.

Podium wyścigu endurance zajęły zespoły w składach:

1. MTS Yamaha Racing

2. WMT – jedyny polski zespół na podium w składzie Michał Małek, Marcin Kamysz, Janusz Woś, Bogusław Kraus

3. Suzuki Racing Team Znojmo

W naturalnym środowisku

Jak testować motocykle, które zostały stworzone na tor? Oczywiście w ich naturalnym środowisku. motoRRaid tę możliwość Wam daje, dlatego na paddocku można było spotkać duży boks marki Honda. Tam do dyspozycji uczestników były m.in. modele CBR 650 R oraz CBR 1000 RR. Nie po drodze Wam z Japonią? To może Włochy? Entuzjaści włoskich motocykli mogli z kolei przetestować pojazdy marek Aprilia i Ducati. Podsumowując: było w czym wybierać!

Sierpniowy wyjazd na Slovakiaring zapisuje się na kartach naszej historii. Teraz przygotowujemy się do wyjazdu na do Brna i Misano. Ale nie mamy zamiaru tak szybko kończyć sezonu, bo jesień wcale nie będzie szara, a pod znakiem hiszpańskiego słońca. Bo to właśnie w Hiszpanii spędzimy dużą część października i listopada. Nie dajcie się nieubłaganej zmianie pór roku i dołączcie do nas!
– 
wspomina organizator

Przypominamy – zakończenie sezonu dopiero w listopadzie na Polskim track-day’u w Almerii. Zróbcie sobie słoneczne wakacje w listopadzie zwłaszcza, że to tzw. „krótki tydzień” – 11 listopada to święto Niepodległości, a my jeździmy 10-12 listopada

KOMENTARZE

Polecane artykuły
Już 24 i 25 sierpnia miejska plaża w Gdyni zamieni…
Moda na scramblery kwitnie. Ducati ma w swojej ofercie ich…