Nie minął nawet tydzień od naszego ostatniego wpisu o gościach katujących GoldWingi w terenie, a już pojawił się kolejny. Tym razem ekipa poszła na całość i zabrała swoje „terenowe” Hondy na tor motocrossowy – to mogło zakończyć się w jeden sposób: pełna demolka!

Zaskakujące jak sprawnie w tak ciężkich warunkach przemieszczają się te kredensy! Skoki, gleby, boczury, oberki – to nie wszystko! Oczywiście, degradacja motocykli w takich warunkach następuje bardzo szybko, ale trzeba oddać co królewskie kierownikom – ogarniają Goldasy w terenie na najwyższym poziomie!


REKLAMA

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Paweł Szkopek ukończył wymagający i prestiżowy, ośmiogodzinny wyścig motocyklowych mistrzostw…
Zadbany łańcuch to gwarancja udanej podróży. Jednak jak właściwie o…