fbpx

W ostatnim dniu pustynnej rywalizacji w Egipcie polscy quadowcy stoczyli fantastyczny pojedynek. Na mecie szybszy był Rafał Sonik, ale Łukasz Łaskawiec utrzymał przewagę, wygrał Rajd Faraonów i sięgnął po Puchar Świata.

– To wspaniały dzień. Polacy rządzą w świecie motorowym, wśród quadowców nie ma na nas mocnych. To historyczny dzień i wspaniała chwila – powiedział na mecie zmęczony po sześciodniowej rywalizacji, ale szczęśliwy Rafał Sonik.


REKLAMA

Triumfator Pucharu Świata z 2010 roku bardzo chciał odzyskać trofeum, jednak mimo brawurowej jazdy musiał oddać zwycięstwo młodszemu koledze.

– Początek sezonu był feralny i po kraksie w Abu Dhabi Desert Challenge myślałem, że jest już dla mnie przegrany- opowiada Sonik. – Wygrałem jednak w Katarze, potem byłem drugi w Sardynii i dziś znów przyjechałem na tej pozycji, tracąc sekundy do zwycięzcy. Jesteśmy na mecie całego cyklu. O mały włos byśmy wygrali, ale najważniejsze, że to był udany sezon dla Polaków, a dla mnie doskonały prognostyk przed Rajdem Dakar.

Ostatni etap w klasyfikacji quadów wygrał Francuz Sebastian Souday, a druga była Camelia Liparoti. Francuzka zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, plasując się za polskim duetem.

– Drugie miejsce również jest dla mnie wspaniałym osiągnięciem, a jeszcze ważniejsze jest to, że wszyscy cało dojechaliśmy do mety. Rajd obył się na szczęście bez mrożących krew w żyłach sytuacji, choć parę razy zaglądałem w oczy własnemu quadowi. Na takich trasach to jednak normalne – żartował Rafał Sonik.

Zobacz także: Rajd Faraonów | Feralne zderzenie Polaków

KOMENTARZE


REKLAMA