Kilka lat później album stał się moją własnością. Zacząłem szukać informacji o jego właścicielu, jednak popularność nazwiska Tomaszewski nie ułatwiała sprawy. Do dziś nie udało mi się odnaleźć jego rodziny, ale dowiedziałem się o nim sporo z przedwojennych czasopism.REKLAMA Tadeusz Tomaszewski rozpoczął karierę motocyklową w połowie lat 20. Triumfował w kilkunastu imprezach i szybko wszedł […]

Kilka lat później album stał się moją własnością. Zacząłem szukać informacji o jego właścicielu, jednak popularność nazwiska Tomaszewski nie ułatwiała sprawy. Do dziś nie udało mi się odnaleźć jego rodziny, ale dowiedziałem się o nim sporo z przedwojennych czasopism.


REKLAMA

Tadeusz Tomaszewski rozpoczął karierę motocyklową w połowie lat 20. Triumfował w kilkunastu imprezach i szybko wszedł do ścisłej czołówki polskich motocyklistów sportowych. Na przełomie lat 20. i 30. był członkiem grupy testującej motocykle CWS M55. W roku 1933, jako jeden z dwóch kierowców (drugim był Witold Rychter), dosiadał rekordowego Sokoła z silnikiem JAP, motocykla, którym planowano przekroczyć magiczną wówczas granicę szybkości – 200 km/h. To świadczy o uznaniu jego umiejętności.

W styczniu 1936 roku Tadeusz Tomaszewski został wybrany na prezesa Polskiego Klubu Motocyklowego. W kwietniu tego samego roku w miesięczniku ”Auto„ umieszczono go w pierwszej dziesiątce najlepszych polskich motocyklistów.

Ze zdjęć w albumie można wnioskować, że swoją przygodę z motocyklami zaczynał od AJS, a później jego ulubionym pojazdem był Rudge 500 Special. Przyjaźnił się z aktorem Jerzym Marrem, gwiazdą ówczesnego kina (po wojnie przez dłuższy czas występował w Teatrze Ludowym w Warszawie). Tomaszewski pracował w biurze na ul. Nowy Świat w Warszawie, a jego wuj mieszkał w Brwinowie.

Przez lata o Tadeuszu Tomaszewskim dowiedziałem się sporo, a zarazem niewiele. Cały czas poszukiwałem pełniejszych informacji. Przedwojenna prasa relacjonowała bieżące wydarzenia, nie zagłębiając się w historię, zaś powojenne pisma motoryzacyjne unikały tematów motocyklowych, zwłaszcza z okresu II Rzeczpospolitej.

Wydarzenia ostatnich 75 lat – wojna, emigracje, zmiany ustroju, medialna ”amnezja„ i zafałszowanie historii – sprawiły, że pamięć o wielu znanych niegdyś motocyklistach przepadła. Dobrym przykładem jest Józef Jakubowski, którego szczątki odnaleziono dopiero kilka lat temu w zbiorowej mogile w obozie zagłady w Chełmnie nad Nerem. Owszem, mogę udowodnić, że w latach 20. i 30. Tadeusz Tomaszewski był czołowym polskim motocyklistą, ale skąd pochodził, jak się zrodziła jego pasja, jak potoczyły się jego losy? Nie mogę na te pytania znaleźć odpowiedzi. Może ktoś z Państwa wie coś więcej? Informacje proszę przesyłać na adres: t.szczerbicki@wp.pl.

KOMENTARZE

REKLAMA

Polecane artykuły
Komenda Główna Policji chce jak najbardziej usprawnić proces ściągania należności…
Miejscowość Lipowczyce w województwie łódzkim pewnie nikomu nic nie mówi.…