fbpx
A password will be e-mailed to you.

Gdyby chcieć wymienić wszystkie sukcesy Romana Żurawieckiego, choćby w suchej, tabelarycznej formie, zajęłoby to bardzo wiele miejsca. Wspomnienie tylko tych najważniejszych jest już imponujące.

Był uznawany za jednego z najlepszych polskich motocyklistów rajdowych i motocrossowych lat 50. Były to opinie zarówno kibiców i działaczy sportowych, jak też innych zawodników.


REKLAMA

Urodził się 25 stycznia 1925 roku w Tartakowie, w województwie lwowskim. Po wojnie mieszkał na Śląsku. Tam też w drugiej połowie lat 40. zaczął swoją przygodę z motocyklami i sportem, jako zawodnik klubu Budowlani Gliwice. Wyróżniał się niezwykłym talentem. Zauważało się to już na pierwszy rzut oka. Sumiennie wspomagał go rzetelnymi treningami, więc na efekty nie trzeba było długo czekać. Kiedy zaczął odnosić sukcesy, udostępniono mu najlepsze motocykle, jakimi wówczas dysponowano, najpierw w klubie, później już w kadrze narodowej.

Roman Żurawiecki zdobył pięć złotych medali w międzynarodowych Sześciodniówkach (1953, 1955-1958). Każdy start w tej imprezie przynosił mu najwyższe laury. Jako reprezentant Polski w rywalizacji drużynowej, w zmaganiach o Srebrną Wazę, razem z kolegami trzykrotnie zajmował drugie miejsce (1953, 1955, 1958). Za każdym razem przegrywali z reprezentantami Czechosłowacji.

Zwycięstwa indywidualne i drużynowe, w Sześciodniówkach były bardzo spektakularne. Była to wówczas jedna z najważniejszych i najtrudniejszych imprez moto-crossowych na świecie. Konkurenci w tych zawodach stanowili ówczesną międzynarodową elitę sportowców.


REKLAMA



REKLAMA


W kraju sześciokrotnie zdobył złoty medal w Rajdzie Tatrzańskim (1950-1952, 1954, 1955, 1958). Do tego dołożył tytuły rajdowego i motocrossowego Mistrza Polski zdobywane w latach 1952-1958. W owym czasie na motocrossowych trasach był nie do pokonania.

W roku 1958, u szczytu kariery sportowej, podczas zawodów motocrossowych we Włoszech uległ poważnemu wypadkowi, co zmusiło go do zakończenia zawodniczej aktywności sportowej. W późniejszym czasie próbował swoich sił w sporcie samochodowym, ale nie doszedł w nim do poziomu, jaki reprezentował w rywalizacji motocyklowej. Cały czas pozostawał jednak związany ze sportem jako działacz. W czasie zakopiańskiej Sześciodniówki w 1967 roku objął funkcję menedżera polskich zespołów narodowych. Ostatnią funkcją, jaką pełnił, była prezesura Automobilklubu Zabrzańskiego.

Roman Żurawiecki zmarł 16 kwietnia 1986 roku. Pochowany został na cmentarzu komunalnym w Gliwicach. Nie dane mu było doczekać drugiej Sześciodniówki, zorganizowanej w naszym kraju, która obyła się rok po jego śmierci, w Jeleniej Górze.

KOMENTARZE

REKLAMA