Grzegorz Polikowski urodził się 3 marca 1958 roku w Gdańsku. Swoją przygodę z motocyklami zabytkowymi rozpoczął na początku lat 70. od BMW R-12. Ten motocykl towarzyszył mu do końca życia.

W 1977 roku był jednym z założycieli Nord Weteran Klub Gdańsk, pierwszego w Trójmieście klubu zrzeszającego miłośników zabytkowych jednośladów. Klub szybko rozwinął skrzydła organizując zloty i wystawy. Młodzieńczy zapał, energia którą Polikowski tryskał jak wulkan to wszystko sprawiło, że szybko pojawiły się kolejne inicjatywy, mające już zasięg ogólnopolski.


REKLAMA

Na przełomie lat 1979 – 1980, Polikowski wydawał czasopismo motocyklowe „Karburator”, które ukazywało się… poza oficjalnym obiegiem (bez cenzury!). Kolejne numery tego periodyku, w różnych odstępach czasu, powstawały do połowy 1985 roku.

Ważne inicjatywy

Kolejną inicjatywą Grzegorza Polikowskiego i kilku podobnych mu zapaleńców była próba reaktywowania Polskiego Związku Motocyklowego, przedwojennej, głównej organizacji reprezentujące interesy motocyklistów, rozwiązanej przez komunistów w styczniu 1950 roku na fali stalinowskich czystek i polityki ujednolicania wszystkiego, co się da, także jeśli chodzi o wszelkie ruchy społeczne.

W latach 70. pomysł wydawałby się utopijny, gdyż „władza ludowa” skutecznie tępiła wszelkie tego rodzaju działania oddolne, ale początek lat 80., czyli okres „Solidarności”, sprzyjał realizacji tego typu pomysłów. Dziś wiemy, jaki to miało koniec, lecz wtedy ludzie wierzyli, że otwierają się nowe, różnorodne możliwości. Po paru latach inicjatywa reaktywowania PZM został przetrącona przez ówczesne władze.

02

Na początku lat 90. Polikowski przeprowadził się na Kociewie i poświęcił się głównie życiu rodzinnemu. Nowe obowiązki pochłaniały coraz więcej czasu i odsuwały go od działalności na polu motocyklowym. Wraz z nastaniem nowych czasów (po 1990 roku) pojawiło się też nowe pokolenie działaczy motocyklowych. To był już zupełnie inny świat, rządzący się innymi prawami i mający nowe formy działania.

Grzegorz Polikowski zmarł nagle na atak serca 11 marca 2011 roku, ale na kilka dni przed śmiercią obszernie i szczegółowo spisał historię powstania „Karburatora” i próby reaktywacji Polskiego Związku Motocyklowego. Wspomnienia te opublikowałem w mojej książce „Motocykle w PRL. Rzecz o motoryzacji i nie tylko ” (Poznań 2012).

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Tadek Błażusiak sam przekazał informacje o losach Red Bull 111…
Nowy sezon, nowe promocje. Barton postanowił nagrodzić nowych użytkowników stylowego…