Przede wszystkim skutery Napęd elektryczny najchętniej montują producenci skuterów. Konstrukcja takich jednośladów pozwala bowiem na ukrycie baterii, które zajmują sporo miejsca. Elektryczny skuter wygląda jak skuter, natomiast do wyglądu motocykli z takim napędem będziemy musieli się trochę przyzwyczaić. Skutery z bateriami są już dostępne na polskim rynku, a nawet produkowane w naszym kraju, natomiast z […]

Przede wszystkim skutery

VX-1

Napęd elektryczny najchętniej montują producenci skuterów. Konstrukcja takich jednośladów pozwala bowiem na ukrycie baterii, które zajmują sporo miejsca. Elektryczny skuter wygląda jak skuter, natomiast do wyglądu motocykli z takim napędem będziemy musieli się trochę przyzwyczaić. Skutery z bateriami są już dostępne na polskim rynku, a nawet produkowane w naszym kraju, natomiast z zakupem motocykla na prąd mielibyśmy większy kłopot.

Vectrix VX-2

VX-2

VX-2 to elektryczny motorower. Osiąga maksymalną prędkość 45 km/h. Potrzebuje 7 sekund, żeby się do niej rozpędzić. Na jednym ładowaniu można przejechać 80-120 km. Ta różnica zależy od sposobu jazdy i warunków pogodowych (np. w niskich temperaturach spada pojemność akumulatorów). Ładowanie do pełna trwa 3,5-5 godzin. Skuter wyposażony jest w ładowarkę, którą podłączamy do zwykłego gniazdka. Silnikiem sterujemy za pomocą prawej manetki. Aby przyspieszyć, obracamy ją do tyłu. Zwalniamy, kręcąc w przód. W ten sposób silnik podczas zwalniania silnik zamienia się w prądnicę i odzyskujemy trochę energii. Vectrix ma swego przedstawiciela w Polsce: Polonia Cup Sp. z o.o., e-mail: pp@poloniacup.com.pl.

Vectrix VX-1 Li, VX-1 Li+

VX-1

VX-1 osiąga prędkość 100 km/h (wersja Li+ 110 km/h). Do 80 km/h rozpędza się w 6 sekund. Na jednym ładowaniu Li pociągnie do 80 km, a Li+ aż do 120. Pamiętajmy jednak, że są to zasięgi maksymalne – wiele zależy od warunków i sposobu jazdy. Również w modelu VX-1 zastosowano sterowanie silnikiem podobne jak w VX-2, sprzyjające odzyskiwaniu energii. Ładowanie ze standardowego gniazdka. Vectrix ma swego przedstawiciela w Polsce: Polonia Cup Sp. z o.o., e-mail: pp@poloniacup.com.pl.

Yamakoyo Spox S40

Skuter Yamakoyo

Spox jest adaptacją skutera spalinowego do napędu elektrycznego. Silnik umieszczono w piaście tylnego koła, a pod obudową są tylko akumulatory. Zawieszenie przejęte ze spalinowej wersji dość słabo sobie radzi z obciążeniem bateriami. Maksymalna prędkość to 45 km/h, a więc mieści się w kategorii motorowerów. Po przejechaniu pełnym gazem 8-10 km przyspieszenia spadają. Jazda z pełnym wykorzystaniem możliwości pojazdu kończy się po 25-30 kilometrach i trzeba doładować baterie. To wynik testu Świata Motocykli, natomiast producent deklaruje zasięg 50-60 km.

Govecs Go! S 1.2

Govecs

GO! S 1.2 niemieckiej firmy Govecs jest właściwie niemiecko-polski, bo produkują go we Wrocławiu. Został od podstaw zaprojektowany jako elektryczny, z bardzo zaawansowaną elektroniką. Jest bardzo starannie wykonany. konstrukcja została przystosowana do ciężaru baterii. Osiąga prędkość 45 km/h. W teście Świata Motocykli ostro traktowany przejechał na jednym ładowaniu 45 km. Producent deklaruje zasięg 60-80 km. Ładowanie baterii trwa 4-5 godzin.

BMW C evolution

C evolution

Podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie BMW zaprezentowało pięć jeżdżących prototypów elektrycznego skutera C evolution. Skutery były testowane w warunkach normalnego ruchu ulicznego. Założeniem producenta jest stworzenie skutera, który będzie nadawał się do jazdy miejskiej w dużych aglomeracjach. Planowany zasięg to 100 km na naładowanych do pełna akumulatorach. Maksymalna prędkość 120 km/h. Ładowanie baterii ma być możliwe zarówno z domowego gniazdka, jak i na stacji ładującej dla samochodów, i ma trwać zaledwie 3 godziny. Napęd przenoszony jest z silnika za pomocą paska zębatego i przekładni planetarnej na koło. W standardzie będzie ABS. Specjalne, lekkie opony Metzeler Feelgreen mają zredukowane opory toczenia o 25 procent w stosunku do standardowych opon skuterowych tej firmy.

Problem z motocyklami

BCN City

Motocykl z bateriami już nie wygląda tak fajnie jak skuter na prąd. A w każdym razie zdecydowanie odbiega od naszych oczekiwań estetycznych. Chyba jednak w dobie mody na ekologię będziemy musieli się z tym pogodzić. Trudniej będzie przyzwyczaić się do tego, że nie usłyszymy miłego dla motocyklisty dźwięku silnika. Na razie jednak w odróżnieniu od skuterów, nie ma zbyt wielu seryjnych modeli elektrycznych. Znacznie więcej tworzy się z przeznaczeniem do wyścigów. Tu silniki elektryczne mają wiele do zdziałania. W odróżnieniu od spalinowych oddają bowiem całą swoją moc od razu, bez konieczności wkręcania się na obroty.

Volta BCN Sport/City

BCN Sport

Hiszpańska firma Volta produkuje model BCN w dwóch odmianach różniących się stylistyką: sport (na zdjęciu) i city (na poprzednim zdjęciu). Oba motocykle napędza silnik o mocy 34 KM i momencie obrotowym 67 Nm. Oba osiągają prędkość 120 km/h, a ich średni zasięg na pełnych bateriach to 70 km. Pełne naładowanie baterii ze zwykłego domowego gniazdka trwa tylko 2 godziny – to bardzo dobry wynik. Producent podaje też żywotność baterii: ponad 1500 ładowań. Jak łatwo obliczyć, można na nich przejechać 105 tys. km, to naprawdę dużo jak na motocykl, który w zasadzie może jeździć tylko po mieście. Sugerowana cena na rynek hiszpański to 7000 euro, a jedno ładowanie baterii (w cenach hiszpańskich) – 0,75 euro.

Mission R

Mission R

Dwa lata temu na Międzynarodowym Salonie Motocyklowym w Long Beach w Kalifornii, a przed rokiem na EICMA w Mediolanie firma Mission Motors zaprezentowała elektryczny superbike Mission R.  Mission R osiąga prędkość prawie 260 km/h. Konstruktorom udało się pogodzić konieczność umieszczenia ciężkich baterii z wyglądem sportowego motocykla. Jego właściwości jezdne chwali Alan Cathcart na łamach tegorocznego listopadowego numeru pisma „Motorcyclist” i apeluje do Mission Motors o rozpoczęcie seryjnej produkcji. Jak dotąd bowiem motocykl ten jeździ tylko w wyścigach i nie wiadomo, czy firma zdecyduje się na produkcję dla indywidualnych klientów.

EM 5.7

EM

Francuska firma Electric Motion stworzyła elektryczny motocykl trialowy. Niewiele o nim wiadomo poza tym, że ma 48-voltową instalację elektryczną i osiągi podobne do swoich spalinowych odpowiedników. Możemy go za to zobaczyć w akcji.

KTM Freeride E

Freeride E

KTM już od dłuższego czasu zapowiada elektryczny odpowiednik modelu Freeride 350, o którym pisaliśmy w Świecie Motocykli: „Nie sprawdzi się na asfalcie, ani nie nada do codziennych dojazdów do pracy… chyba, że ktoś mieszka w wiosce u podnóża góry, a pracuje w schronisku na jej szczycie.” Elektryczny Freeride będzie wyposażony w silnik o mocy 20 KM (maksymalnie 30 KM) i momencie obrotowym 42 Nm. Kompaktowa bateria ma wystarczyć na 30 minut terenowej jazdy. Po czym trzeba ją będzie ładować 1,5 godziny. Nie wiadomo, kiedy Freeride E znajdzie się u dealerów KTM. Na stronie internetowej firmy od dłuższego czasu widnieje zapowiedź: Coming soon. Wkrótce – ale to bardzo nieokreślony limit czasowy.

Do tematu elektrycznych motocykli jeszcze wrócimy.

KOMENTARZE

REKLAMA