fbpx

Harley-Davidson stworzył dwa nowe modele: Seventy-Two oraz Slim. Amerykańskie maszyny  swoim nietuzinkowym stylem intensywnie poruszają wyobraźnię, jednocześnie nawiązując do przeszłości.

Seventy-Two to błyszcząca maszyna marzeń, która przenosi nas w czasy, gdy „cool kids” jeździły Sting-Ray’ami, a duzi chłopcy parkowali swoje choppery rzędem przy krawężniku. Tamte motocykle były długie i smukłe, a ich cukierkowo-kolorowe i chromowane korpusy połyskiwały w letnim słońcu. Lakier Hard Candy Big Red Flake, kierownica typu ape i wąskie opony z białymi bokami na nowej Siedemdziesiątce-Dwójce to ukłon w stronę tamtych czasów i w stronę wpływu kultury custom, którą do dziś wyczuć można na Whittier Boulevard, legendarnej ulicy uczęszczanej przez cruiserów we wschodnim Los Angeles, znanej także jako Route 72. Nowe pokolenie budowniczych motocykli custom stara się czerpać z tamtej epoki i stworzyć z tego coś świeżego, nie tylko w Kalifornii, ale w warsztatach w całym kraju, a nawet na całym świecie.


REKLAMA

Jeśli weźmiemy motocykl Harley-Davidson z serii Softail, „odchudzimy” go, zachowując tylko istotne elementy, to otrzymamy model Slim. Od wąskiego tyłu po krótki przedni błotnik jest go po prostu mniej: pojedyncze siedzenie, mniejsze koła, mniej karoserii i minimalna dawka chromu. Można powiedzieć, że jest szczupły, skąpo odziany i old-schoolowy. To, co pozostaje, to zasadniczy profil Softail i ikoniczny styl Harley-Davidson nawiązujący do klasycznych bobberów z lat 50-tych ubiegłego stulecia.

 

Źródło: Harley-Davidson

 

ZOBACZ TAKŻE:

Wyobraźnia to potęga

Harley-Davidson Panhead Hydra Glide z 1949 roku

H-D SuperLow i Triumph Bonneville | Moda i pasja

KOMENTARZE


REKLAMA