Monster – od pierwszego spojrzenia REKLAMA Niezależnie od pojemności silnika, wszystkie modele o nazwie Monster łączy jedyny w swoim rodzaju styl i charakter. Już pierwsze spojrzenie wywołuje u motocyklisty silne emocje. Monster 821 w czerwonym malowaniu wygląda jak soczysta truskawka, tylko że jest jeszcze bardziej kuszący i apetyczny. W hipotetycznym rankingu, dzięki niezaprzeczalnemu seksapilowi, sytuuje […]

Monster – od pierwszego spojrzenia

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł


REKLAMA

Niezależnie od pojemności silnika, wszystkie modele o nazwie Monster łączy jedyny w swoim rodzaju styl i charakter. Już pierwsze spojrzenie wywołuje u motocyklisty silne emocje. Monster 821 w czerwonym malowaniu wygląda jak soczysta truskawka, tylko że jest jeszcze bardziej kuszący i apetyczny. W hipotetycznym rankingu, dzięki niezaprzeczalnemu seksapilowi, sytuuje się gdzieś między namiętnie oblizującą usta Angeliną Jolie a ubraną w bikini, jadącą konno po plaży Megan Fox (panie niech pomyślą o Tomie Cruisie i Bradzie Pitcie).

Od roku 1993, kiedy wyprodukowano protoplastę całej serii, technologia, elektronika i szczegóły wykończenia zmieniły się radykalnie. Jednak mimo tego ogólna koncepcja i zamysł stylistyczny pozostają te same. Monster 821 to przedstawiciel popularnej rasy. Ma wszystko, co powinien mieć jej reprezentant: dumnie wyeksponowaną kratownicową ramę, dwucylindrowy silnik w układzie V (nazywanym także układem L, ze względu na 90-stopniowy kąt rozwarcia cylindrów) i charakterystyczną linię nadwozia. W stosunku do modelu 796, który chyba najbardziej zasługuje na miano poprzednika 821, wyraźnie zwiększyła się pojemność zbiornika paliwa (o 4 litry). Wygląda to tak, jakby nowy Monster nabrał w płuca dużo powietrza albo spędził trochę czasu na siłowni.

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Pozycja za kierownicą jest typowa dla tego typu motocykla, czyli po prostu wygodna i naturalna. Nisko usytuowana kanapa zapewnia stabilne podparcie nóg nawet niezbyt wysokim osobom. Dostrzegłem jedynie problem z umiejscowieniem podnóżków. Prawdopodobnie nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie wyniesiony z torów wyścigowych nawyk polegający na wspieraniu stóp na palcach. Przeszkadzają w tym wsporniki tylnych podnóżków. Jeśli masz podobny nawyk, 821 doprowadzi Cię do szału. Jeśli ustawiasz stopy na podnóżkach w „standardowy” sposób, problem się nie pojawi. Z kolei pasażer boryka się z brakiem odpowiedniej osłony wydechu, co może spowodować nagrzewanie, a w najgorszym wypadku nawet przysmażenie buta.

Jakości wykonania motocykla trudno się czepiać. Oglądając 821 z bliska, wyraźnie czułem, że Włosi włożyli w niego wiele serca i wysiłku. Skazę na idealnym wizerunku stanowi jedynie nieładny, toporny tylny wahacz (w większym Monsterze 1200 jest jednoramienny, który prezentuje się o niebo lepiej). Projektantów można jeszcze zganić za plastikowe obudowy chłodnicy i doprowadzone do niej, mocno wyeksponowane, gumowe przewody. Niektórzy pewnie tego nie zauważą, ale prawdziwi esteci z pewnością zaprotestują.

Ducati i najlepszy dźwięk pod słońcem

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Gdy uruchamiasz dwucylindrową jednostkę Testastretta 11°, natychmiast się orientujesz, że Monster 821 „gada po włosku”. Już powitalne bulgoty, warkoty i dudnienia wydobywające się z układu wydechowego fundują kierowcy porcję mocnych wrażeń. Szczególnie, kiedy silnik zostaje obudzony do życia w podziemnym garażu. Dźwięk jest po prostu genialny. Zastanawia mnie tylko, jak producentowi udało się uzyskać homologację i spełnić restrykcyjne normy emisji hałasu. Wśród generowanych dźwięków brakuje tylko – ukochanego przez fanów Ducati – charakterystycznego grzechotania suchego sprzęgła (tu zastosowano mokre).

Do pracy zaprzęgamy 112 dzikich mechanicznych rumaków. Pełną moc osiągniemy po wkręceniu silnika na poziom 9250 obr./min, ale dobra zabawa zaczyna się już przy znacznie niższych obrotach. Z obfitych zasobów momentu obrotowego możemy czerpać całymi garściami w niskim i średnim zakresie. Żeby jeździć naprawdę dynamicznie, nie trzeba przekraczać 5000 obr./min. Na pierwszym biegu do postawienia motocykla na jednym kole wystarczy zdecydowany ruch nadgarstka, i to już przy trzech tysiącach obrotów. Tak, Monster 821 podnosi przód do góry tak chętnie, jakby w zbiorniku zamiast paliwa miał sok z gumijagód. Dajesz na koło przy każdym starcie spod świateł, a jemu wciąż mało i ciągle prosi o więcej.

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Reakcja na ruch manetką jest bardzo ostra, wręcz agresywna. Początkowo może to onieśmielać albo nawet przerażać mniej doświadczonych jeźdźców. Do autostradowej prędkości (mam na myśli autostrady niemieckie…) Monster rozpędza się w błyskawicznym tempie, a przed dalszym jej zwiększaniem powstrzyma Cię jedynie dokuczliwy pęd powietrza. Podróżowanie z prędkością powyżej 160 km/h wymaga dobrze wytrenowanych mięśni karku, ale przy 140-150 km/h jest jeszcze znośnie.

Praca jednostki napędowej w górnym zakresie obrotów nie przynosi już tak wiele przyjemności z jazdy i zachęca raczej do wcześniejszych zmian biegów. Jeśli już mowa o skrzyni, to warto wspomnieć, że wszystko byłoby z nią w porządku, gdyby nie drobny szczegół: wyjątkowo trudne odnajdywanie biegu jałowego. Kiedy zatrzymywałem się na światłach, przebijałem w kółko pomiędzy pierwszym i drugim biegiem. Zanim wbiłem wreszcie luz, mijało dobrych kilka, a niekiedy nawet kilkanaście sekund. Innym typowym dla rodziny Monsterów problemem było zawsze szarpanie łańcuchem podczas powolnej jazdy na niskich obrotach, ale to zjawisko, ku mojej ogromnej radości, udało się prawie zupełnie wyeliminować.

Kaganiec na żądanie

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Podobnie, jak do większości nowoczesnych motocykli, również do Monstera zawitała zaawansowana elektronika. Na pokładzie znajdziesz m.in. kontrolę trakcji z 8-stopniową regulacją czułości. Możesz sam zdecydować, jak poważne mają być ingerencje systemu w Twój styl jazdy, lub całkowicie dezaktywować elektronicznego „pastucha”. Do wyboru masz także trzy mapy zapłonu. Przez większość czasu korzystałem z opcji „Sport” dostarczającej maksimum mocy, ale na potrzeby testu sprawdziłem też dwie pozostałe. W zależności od wybranej mapy dostępna moc wyraźnie się zmienia. Co ciekawe, wprawne ucho wychwyci także różnicę w generowanym dźwięku. Mówiąc krótko, potwór staje się bardziej potulny, jakby ktoś założył mu kaganiec.

Takie funkcje mogą się okazać przydatne dla początkujących lub np. podczas jazdy w deszczu. Wybór innego trybu pracy oznacza również automatyczną zmianę ustawień czułości kontroli trakcji i systemu ABS. Kończąc wywód na temat jednostki napędowej, chcę jeszcze wspomnieć o eksploatacji. Przebieg pomiędzy przeglądami serwisowymi wynosi 15 tys. kilometrów. O spalaniu w przypadku tak elitarnego motocykla nie wypada chyba mówić. No dobrze, przyznam się do czegoś: jazda 821 tak bardzo mnie pochłonęła, że o zbadaniu zużycia paliwa kompletnie zapomniałem. Przepraszam i obiecuję poprawę…

Za miękko na tor

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Nisko usytuowana kanapa sprawia, że kierowca czuje się na pokładzie bardzo pewnie. Monster dostarcza niezapomnianych wrażeń i na pewno nie jest motocyklem, który łatwo się znudzi.

Naprawdę szybkim kierowcom, którzy lubią ostro ciąć winkle i od czasu do czasu pojeździć po torze wyścigowym mogą przeszkadzać pewne niedoskonałości przedniego zawieszenia. Mówię tu jednak o wąskiej grupie osób, oczekujących typowo sportowych cech. Do takiego stylu jazdy widelec zestrojono zbyt miękko. Niestety nie ma możliwości jego regulacji. Na drogach publicznych, podczas stosunkowo dynamicznej, ale wciąż jeszcze nie sportowej jazdy, potencjał zawieszenia jest w zupełności wystarczający. Z tyłu zastosowano w pełni regulowany amortyzator typu monoshock.

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Poważną wadą, odziedziczoną po poprzednich modelach, jest kiepski promień skrętu. Szkoda, że nie udało się go poprawić. Motocykl, który pretenduje do miana uniwersalnego sprzętu codziennego użytku, powinien być lepiej przystosowany do szybkiego zawracania i manewrów z małą prędkością.

Ostatnim elementem, o którym chcę wspomnieć, jest układ hamulcowy. Tworzy go zestaw elementów z najwyższej półki: z przodu – dwie tarcze 320 mm i czterotłoczkowe zaciski Brembo; z tyłu – tarcza z dwutłoczkowym zaciskiem. Układ działa fenomenalnie i zapewnia znakomite wyczucie. Ukoronowaniem całości jest regulowany, trzystopniowy system ABS, który w razie potrzeby możemy całkowicie wyłączyć.

Nagroda za wyrozumiałość

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

Po kilku dniach spędzonych z 821 intuicja – czyli szósty zmysł – zaczyna współgrać z pozostałymi zmysłami i podpowiada mi, że czerwony potwór powinien zostać w moim garażu na dłużej. Jednak nie każdy potrafi bezwarunkowo pokochać ten motocykl i zaakceptować jego wady. Dla mnie najbardziej dokuczliwe okazały się: kiepski promień skrętu, niefortunnie usytuowane podnóżki kierowcy i pasażera oraz ciągłe problemy ze znalezieniem biegu jałowego. Dla osoby początkującej problemem może być dzika i agresywna reakcja na ruch manetką gazu, a dla miłośnika zabawy na torze – niedoskonałości przedniego zawieszenia.

Jednak jeśli pogodzimy się z powyższymi ułomnościami, Monster hojnie nas wynagrodzi. Najpierw oczaruje oczy seksownym wyglądem, chwilę później dopieści uszy fenomenalnym dźwiękiem, a na koniec rozpali dzięki znakomitym osiągom.

Dane techniczne Ducati Monster 821

Ducati Monster 821 | Szósty zmysł

SILNIK

Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą

Układ: dwucylindrowy, V2 (L-twin)

Rozrząd: desmodromiczny, cztery zawory na cylinder

Pojemność skokowa: 821 ccm

Średnica i skok tłoka: 88 i 67,5 mm

Stopień sprężania: 12,8: 1

Moc maksymalna: 112 KM (82,4 kW) przy 9250 obr./min.

Moment obrotowy: 89,4 Nm przy 7750 obr./min.

Zasilanie: wtrysk paliwa

Smarowanie: z mokrą miską olejową

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Silnik-sprzęgło: kołami zębatymi

Sprzęgło: wielotarczowe, mokre

Skrzynia biegów: 6-biegowa

Napęd tylnego koła: łańcuch

PODWOZIE

Rama: stalowa, rurowa

Zawieszenie przednie: teleskopowe, średnica 43 mm, brak regulacji

Zawieszenie tylne: podwójny wahacz, centralny amortyzator, pełna regulacja

Hamulec przedni: dwie tarcze, średnica 320 mm, zaciski Brembo

Hamulec tylny: jedna tarcza, średnica 245 mm, zaciski Brembo

Opony przód i tył: 120/70-17 i 180/60-17

ELEKTRONIKA

ABS: 3-stopniowa regulacja, możliwość wyłączenia

Kontrola trakcji: 8-stopniowa regulacja, możliwość wyłączenia

Inne: zmienne mapy zapłonu (dostępne 3 tryby)

WYMIARY I MASY

Długość: 2170 mm

Szerokość: 800 mm

Wysokość: 1055 mm

Wysokość siedzenia: regulowana w zakresie 785-810 mm

Rozstaw osi: 1480 mm

Kąt pochylenia główki ramy: 65,7°

Masa pojazdu gotowego do jazdy z pełnym bakiem: 205,5 kg

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
W tym roku Vespa świętuje 70-te urodziny. Także PIaggio przygotowało…
Motocyklowe antydepresanty, czyli gry komputerowe z pewnością pozwolą Wam jakoś…