fbpx
A password will be e-mailed to you.

Fala modeli z historycznymi odniesieniami utrzymuje się wciąż na wysokim poziomie. Ale to Ducati nie jest maszyną seryjną. To efekt działań polskich budowniczych motocykli, w dodatku już zauważony na świecie.

Spektakl ruchu i dźwięku

Ducati Cavallo Nero


REKLAMA

Zbudowano tylko jeden egzemplarz. A szkoda. Gdyby postawić go obok kolejnych retromodeli szykowanych przez koncerny i zalewających rynek, ten motocykl nie dość, że idealnie wpisałby się w ten modny ostatnio trend, ale na dodatek nie zniknąłby wśród innych tego typu maszyn. Kto wie, być może marka z Bolonii reaktywuje swoją wygaszoną przed kilku laty linię „Classic”? Myśl, że mogłaby inspirować się właśnie tym pojazdem wcale nie jest kompletną abstrakcją.

Jeszcze całkiem niedawno było to zupełnie zwyczajne Ducati 900 Supersport. Do Polski trafiło prosto z południa Włoch. Egzemplarz był bardzo zadbany, co zaoszczędziło sporo czasu i pieniędzy na doprowadzenie bazy do stanu idealnego.

Koncepcja od początku była jasna. Miał z niego powstać rasowy cafe racer. Pozbawiony osłon 900SS ma na tyle atrakcyjną bryłę, że jest wręcz wymarzony do dalszego przekształcania go w stylu cafe.

Fot. PSP Świderek

Ducati Cavallo NeroFot. PSP Świderek

Lecz Ducati to nie tylko ciekawa bryła, ale też niesamowity silnik. Nie tylko od strony rozwiązań technicznych, takich jak desmodromiczny rozrząd czy jego napęd paskami zębatymi. To także szerokie pole do popisu przy uwypukleniu jego mechanizmów. Przebudowane sprzęgło hałasuje tu miłym dla ucha wszystkich fanów włoskiej marki dźwiękiem, a niezwykle mocno zmodyfikowane osłony pasków rozrządu odsłaniają przed nami swoje tajemnice. Najśmieszniejsze jest to, że po uruchomieniu musimy się bardzo pilnować, aby nie wetknąć między wirujące koła palca, bo spektakl obrotów i dźwięków jest na tyle hipnotyzujący, że chciałoby się ich koniecznie dotknąć, aby sprawdzić, czy to wszystko jest prawdziwe.

Fot. elenchos (cc)

Ducati 900 SupersportFot. elenchos (cc)

W oryginale 900SS niemal wszystko ukryte było pod wielkimi połaciami aerodynamicznych osłon. Tu każdy element stanowi jakiś detal budujący ogólny wizerunek motocykla. Całości dopełnia stal, aluminium, chrom, czerń, złoto i subtelna grafika.

To nie wydmuszka

Ducati Cavallo Nero

Motocykl, choć nie stroni od nowoczesności, został stworzony tak, aby jak najbardziej odpowiadał nurtowi, jaki reprezentuje. Dlatego na próżno szukać tu plastiku, włókien węglowych czy laminatów. Nawet zgrabny zadupek zwieńczony gustowną lampką wykonany został całkowicie z metalu. Choć waży niemal tonę, daje satysfakcję, że jest kawałem „prawdziwego”, solidnego tworzywa. Kierunkowskazy wykonano z anodyzowanego aluminium z efektem szczotkowanego metalu. Podnóżki także poddano modyfikacji i anodyzowano, a basowo grzmiące tłumiki wraz z kolektorami to już własnoręczna robota.

Fot. PSP Świderek

Ducati Cavallo NeroFot. PSP Świderek

Siodło uszyto z doskonałej jakości skóry i wypełniono mikrogumą, przez co jest dość wygodne. Bo motocykl ten nie jest tylko wydmuszką, ale prawdziwym pojazdem, który jeździ, jak na Ducati przystało – wybitnie.

Ten fakt nie jest bez znaczenia dla organizatorów Mistrzostw Świata Budowniczych Motocykli, jakie odbyły się w maju Essen. Do konkursu, w którym wziął udział także Cavallo Nero, mogą stawać tylko pełnosprawne, jeżdżące pojazdy. Nam udało się jeździć nim jeszcze przed wyjazdem na zawody.

Zostałem „oblatywaczem”

Ducati Cavallo Nero

Dosiadanie jedynej na świecie maszyny, która za chwilę ma pojechać na najważniejszą w swoim życiu konfrontację, to nie lada wyzwanie. Dreszczyku emocji dodawał fakt, że przede mną absolutnie nikt nie jeździł tym motocyklem. Jego właściciel wciąż nie zaleczył kontuzji doznanej na innym motocyklu. W związku z tym czuję się jednocześnie ojcem chrzestnym tej maszyny i rasowym królikiem doświadczalnym, gdyż oprócz przetestowania maszyny miałem za zadanie sprawdzić, czy wszystko działa, jak należy.

Fot. PSP Świderek

Ducati Cavallo NeroFot. PSP Świderek

Podwozie, na jakim bazuje Cavallo Nero, w latach swojej świetności stawiane było za wzór. Mimo że większość producentów kusiła wówczas klientów magią aluminium, nikt nie śmiał nawet bąknąć, że stalowej kratownicy Ducati czegokolwiek brakuje. I mimo postępu technologii właściwie to samo można powiedzieć o nim dziś. Owszem, teraz powierzono mu nieco inne zadanie, ale faktem jest, że trakcja tego motocykla nie pozostawia wiele do życzenia.


REKLAMA



REKLAMA


Fot. PSP Świderek

Ducati Cavallo NeroFot. PSP Świderek

Silnikowi nawet dziś nie brakuje mocy. Owszem, te 80 KM może nie robi wrażenia na papierze, ale w pozbawionym osłon racerze gwarantuje odpowiedni potencjał. Zresztą, w tym motocyklu oprócz samej jazdy liczy się także wygląd, a o tym, że wygląda genialnie, nie trzeba chyba wspominać…

Możemy być dumni z maszyny, która została wybudowana przez Cafe Racer Manufacture przy sporym udziale PJP Motocykle. Z Essen przywiozła szóste miejsce w klasie Street Performance. Nie od dziś wiadomo, że na takich imprezach, poza budowniczymi oryginalnych motocykli i małymi wytwórcami bywają też przedstawiciele wielkich koncernów. Bacznie obserwują obowiązujące trendy. Kto wie, może Ducati także miało tam swoich przedstawicieli, a Cavallo Nero będzie natchnieniem do reaktywacji linii nostalgicznych maszyn z Bolonii?

Dane techniczne Ducati Cavallo Nero

Ducati Cavallo Nero

SILNIK

Typ: czterosuwowy, chłodzony powietrzem

Układ: dwucylindrowy, widlasty 90 st.

Rozrząd: desmodromiczny, dwa zawory na cylinder

Pojemność skokowa: 904 ccm

Średnica x skok tłoka: 92 x 68 mm

Stopień sprężania: 9,2:1

Moc maksymalna: 80 KM (59 kW) przy 7300 obr/min

Moment obrotowy: 83 Nm przy 6400 obr/min

Zasilanie: dwa gaźniki Mikuni 38 mm

Smarowanie: z suchą miską olejową

Rozruch: elektryczny

Akumulator: 12V

Zapłon: z mikroprocesorem

Ducati Cavallo Nero

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Sprzęgło: wielotarczowe, suche

Skrzynia biegów: sześciostopniowa

Napęd tylnego koła: łańcuch

PODWOZIE

Rama: otwarta, boczna kratownicowa

Zawieszenie przednie: teleskopowe upside-down, skok 120 mm

Zawieszenie tylne: wahacz stalowy, skok 110 mm

Hamulec przedni: podwójny, tarczowy, 320 mm, Brembo

Hamulec tylny: tarczowy, 245 mm, Brembo

Opony przód / tył: 120/70?17 / 180/55-17 Michelin Pilot Power

WYMIARY I MASY

Wysokość siedzenia: 780 mm

Rozstaw osi: 1415 mm

Zbiornik paliwa: 17,5 l

DANE EKSPLOATACYJNE

Przyspieszenie 0-100 km/h: 4 s

Zużycie paliwa: 7,6 l/100 km

Zobacz także

Boss Hoss | Amerykański mastodont

Fot. Lech Wangin

Boss HossFot. Lech Wangin

Ducati Multistrada Granturismo, Honda Crosstourer 1200 DCT, KTM 1190 Adventure, Triumph Tiger Explorer XC | Test 4 turystycznych enduro

Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Ducati Multistrada Granturismo, Honda Crosstourer 1200 DCT, KTM 1190 Adventure, Triumph Tiger Explorer XCFot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

KOMENTARZE


REKLAMA