fbpx

18. lat dominacji, motocykle od 950 do 450 ccm i 8. zwycięzców. KTM to dakarowa potęga, która pokazuje jak zwyciężać w najtrudniejszym rajdzie na świecie – Rajdzie Dakar.

KTM wygrywa motocyklową klasę od 2001 roku, bez przerwy. Na motocyklach austriackiej marki wygrywało 8. różnych zawodników. Motocykle zmieniały się kilkukrotnie: od szalonego, dwucylindrowego modelu LC8 950 R po nowoczesne, lekkie 450-ki wprowadzone w 2011 roku. Heinz Kinigadner w jednym z wywiadów mówił: „Byliśmy chyba pierwszym profesjonalnym zespołem na starcie rajdu. Ale podczas mojego pierwszego Dakaru na jednego mechanika przypadało sześciu zawodników”.


REKLAMA

 
Lata ’80 i ’90 to dominacja BMW i marek japońskich (Yamahy i Hondy). KTM stopniowo profesjonalizował się, stawiając na małe pojemności i niskie koszty udziału w rajdzie. Z tego powodu podczas Dakaru 1996 w czołowej 10-ce było aż 7 motocykli marki KTM. Walczący o zwycięstwo Kinigadner, który Dakaru nigdy nie wygrał, odpadł ze ścigania. Jego zespołowy kolega Jordi Arcarons był drugi, a Carlos Sotelo trzeci.

W tym czasie fabryczne motocykle KTMa miały pojemności 653 ccm, a jednocylindrowa jednostka napędowa używana była chociażby w szosowym modelu Duke. Już wtedy KTM udostępniał tańszą rajdówkę (mniejsza pojemność) dla zawodników niefabrycznych, stąd popularność w stawce. Będzie to kluczem do sukcesu w przyszłości.

W 2001 roku za starami modelu LC4 650R po upragnione zwycięstwo sięgnął legendarny Fabrizio Meoni. Włocha pamiętamy jednak z powodu zwycięstwa, które przyszło rok później i niezwykłego połączenia: Meoni + 950 Rally.

Meoni i KTM LC8 950R (2002)

Już na tym etapie KTM kładł ogromny nacisk na profesjonalny zespół wspierany przez sporą liczbę niezależnych riderów i zespołów satelickich. Na mecie Dakaru 2001 znów aż 7. zawodników z czołówki jechało na austriackiej maszynie. Powiększanie swoich szans na zwycięstwo będzie kluczem do odpowiedzi na tytułowe pytanie, do czego jeszcze wrócimy.

Meoni, znany z miłości do Afryki i nietypowych motocykli (lata wcześniej startował na prototypowej Hondzie z dwusuwem o pojemności ponad 400 ccm), był idealny i jedynym połączeniem dla dwucylindrowego V2. W słowach Jacka Czachora (LINK: https://swiatmotocykli.pl/motocykle/na-lc8-potrafil-jezdzic-tylko-meoni-legendy-rajdu-dakar-fabrizio-meoni/):

„Ma nadmiar mocy, niszczy oponę, pali mussa i waży 200 kg. Widziałem też, że kiedy Sala [Gio Sala – wielokrotny Mistrz Świata w Rajdach Enduro) jechał po asfalcie i dodawał gazu, to koło mu buksowało. To jest szybki motocykl, na prostej idzie 207 km/h po żwirku. Ale wtedy wymaga też zupełnie innej techniki jazdy. Trzeba inaczej hamować, inaczej wchodzić w zakręt. Piekło! To tylko Meoni może opanować.”

W 2002 roku Meoni wygrywa na 950-ce. Jego rywale komentowali, że Włoch jest „nietykalny”. Sami zobaczcie:

Rok później na 660-ce wygrywa Richard Sainct, a w 2004 roku po zwycięstwo sięga Nani Roma. Roma, który po rezygnacji ze startów BMW usłyszał od zarządzającego zespołem KTMa Kiniego, że „zawsze znajdzie się dla Ciebie miejsce i motocykl”. Finalnie 950-ka była zbyt trudna do jazdy, a jednocylindrowy model okazał się mniej awaryjny. Sam Fabrizio Meoni zginie w wypadku na Dakarze 2005.

Despres vs Coma (2005-2015)

Dziesięć lat i dwóch zawodników: Cyril Despres i Marc Coma. Ten pierwszy sprzedawał tanie wino w „ładnych” skrzynkach żeby zarobić na start. Finalnie wygra Dakar 5 razy, ukończy 18 razy (w tym za sterami fabrycznego zespołu Peugeot i MINI). Marc Coma dotrze do rajdu klasyczną, sportową drogą. Wygra 5-krotnie i finalnie zostanie Dyrektorem Sportowym rajdu (w 2020 roku pilot Fernando Alonso).

Polityka KTM w tych latach jest niezmienna: dużo zawodników z potencjałem na zwycięstwo, bez względu na zespół w jakim się znajdują. Często zażarta rywalizacja między Comą a Despres nie ma większego znaczenia. Na koniec dnia na szczycie podium zostaje KTM. Tylko na mecie Dakaru 2005 na liście TOP10 są zawodnicy: Gauloises KTM, Repsol-Red Bull KTM, KTM Team Australia, Red Bull KTM Team USA. 8 z 10 zawodników TOP10 to zawodnicy KTM. Warto popatrzeć na poniżej liczby zawodników KTM w TOP10 na finiszu w kolejnych latach.

Dakar 2006: 9 z 10
Dakar 2007: 7 z 10
Dakar 2008: odwołany
Dakar 2009: 8 z 10
Dakar 2010: 6 z 10


Musi się udać – Dakar 2020

Obraz KTMa jest jasny: profesjonalny zespół pracujący na zwycięstwo zespołu, a gdyby fabryce się nie udało na liście jest cała armia wspieranych zawodników. Ale satelickie zespoły to nie wszystko, obecnie fabrycznym zespołem KTM-a jest także Husqvarna. W najgorszym wypadku zwycięstwo ma iść do marki-córki.

Na starcie Dakaru 2020 stanęło czterech zawodników, z czego trzech wygrywało wcześniej Dakar (Sunderland, Price, Walkner). Do tego dwóch utytułowanych zawodników zespołu Rockstar / Husqvarna Factory Rally Team gotowych w każdej chwili wesprzeć kolegi z KTM (LINK: https://swiatmotocykli.pl/motocykle/dakar-2020-do-mety-bez-tylnej-opony-heroiczna-walka-andrew-shorta/).

Nasi rodzimi reprezentanci ORLEN Team, Maciej Giemza i Adam Tomiczek, także dosiadają rajdowych Husqvarn FR 450. I słusznie, w słowach Lai Sanz 450-ki są zaskakująco niezawodne, łatwe do jazdy i sprawdzone w boju przez ostatnie 9 lat rywalizacji od wprowadzenia zmian w przepisach.

Rajd Dakar: Rywale się budzą

Do tej pory rywale zawsze byli o krok z tyłu. Gdy wydawało się, że Joan Barreda Bort (Honda) nie ma sobie równych przychodził defekt mechaniczny lub poważny wypadek. Adrien van Beveren drugi rok z rzędu kończy Dakar w medycznym helikopterze. Problem w tym, że w zespole KTMa jest zawsze dwóch, trzech zawodników realnie walczących o zwycięstwo. Japończycy do tej pory wystawiali jednego pretendenta.

Ale powoli się to zmienia. Ricky Brabec ewidentnie posiada wszystkie składniki by rajd wygrać, a zespół Hondy to rywal numer 1 na rajdzie. Reprezentujący KTMa Sam Sunderland (swoją drogą ex-zawodnik Hondy) sugerował, że „rywale robią się coraz mocniejsi, działają tak jak my”. To samo mówił w zapowiadającym Dakar 2020 wywiadzie Jordi Viladoms, szef rajdowego zespołu KTM.

Bez względu na wszystko, nikt nie może pochwalić się taką dominacją w Dakarze jak KTM.

KOMENTARZE


REKLAMA