fbpx
A password will be e-mailed to you.

Niemal dwa tygodnie temu ponad 8 tysięcy widzów podziwiało najbardziej szalone ewolucje w wykonaniu najlepszych zawodników freestyle motocrossu. Zobacz wideo z tej imprezy.

Z prezentacją teamu żużlowego Wybrzeże Gdańsk, wyścigami najmłodszych adeptów motocrossu oraz lotami na quadzie w wykonaniu Patryka Siekaja sobotni wieczór w ERGO ARENIE na granicy Gdańska i Sopotu był nie tylko świętem sportów ekstremalnych, ale sportów motorowych w ogóle.


REKLAMA

Widzowie fantastycznie kibicowali wszystkim występującym, a zawodnicy dawali z siebie wszystko. Jednak nie tylko publiczność świetnie się bawiła podczas Diverse NIGHT of the JUMPs. Riderzy FMX bardzo chwalili odzew z trybun i gorący doping, który motywował ich do wykonywania coraz bardziej ekstremalnych tricków.


REKLAMA



REKLAMA


Ostatni raz wygrałem w Polsce w 2006 roku, kiedy to Diverse NIGHT of the JUMPs debiutowało w katowickim Spodku. Można więc powiedzieć, że nieco się zestarzałem, ale nadal mam tricki, z którymi można wygrać haha. Muszę przyznać, że lubię przyjeżdżać do Polski, bo poza tym, że mam tu wielu przyjaciół, to ERGO ARENA jest rewelacyjną halą, w której bardzo dobrze się jeździ, a publiczność potrafi swoim dopingiem dodać mnóstwa energii. Tak stało się i dziś – wylądowałem po raz pierwszy swój nowy trick Surfer Flip i wygrałem zawody. To wspaniałe uczucie i dlatego jestem dziś bardzo szczęśliwy! – powiedział po zawodach zwycięzca polskiego Grand Prix Libor Podmol.

Chciałbym po pierwsze podziękować kibicom którzy przyszli do ERGO ARENY i mojemu sponsorowi Diverse, dzięki któremu mogłem wystartować w Mistrzostwach. Były to moje pierwsze zawody po kontuzji, co spowodowało że pojechałem bezpiecznie, ale nie na 100 % swoich możliwości. Cały czas boli mnie lewa stopa i ciężko mi się zmienia biegi podczas jazdy. Start przed tak fantastyczną publicznością zaliczam do udanych. Co prawda, 3 miejsce w konkurencji Best Whip i 11 miejsce w klasyfikacji generalnej, nie są szczytem moich marzeń, jednak jak na pierwszy start uważam je za całkiem niezły wynik. W kwietniu jadę do parku Freestyle Family ostro trenować, więc na pewno w sezonie 2014 będzie się działo! – powiedział jeden z reprezentantów Polski Marcin Łukaszczyk.

KOMENTARZE


REKLAMA