Systemy elektroniczne nieubłaganie wkraczają w świat nowoczesnych motocykli. A w ślad za nimi narzędzia niezbędne do ich diagnostyki. Można ją przeprowadzić nawet we własnym garażu.

W motocyklach coraz częściej można spotkać nie tylko elektroniczny wtrysk paliwa czy ABS, które stały się już standardem. BMW wprowadziło układ typu ASC (Automatic Stability Control) zapobiegający poślizgowi napędzanego koła podczas przyśpieszania (dziś podobne rozwiązania oferuje wielu producentów motocykli) czy układ ESA, umożliwiający dynamiczną zmianę charakterystyki zawieszenia – sprężyn i amortyzatorów (podobnym dysponuje np. Ducati).


REKLAMA

Producenci motocykli coraz częściej stosują system fly-by-wire, w którym brak jest mechanicznych połączeń pomiędzy jednostką sterującą a osprzętem silnika. Sterowanie odbywa się przez sygnał cyfrowy przekazywany przewodem elektrycznym lub światłowodem, jak w nowoczesnych samolotach i samochodach. Przykładem mogą być m. in. Aprilia Shiver 750 (od 2010 r.), Honda CBR 1000RR Fireblade (od 2012 r.) czy KTM Duke 690 (od 2011 r.).

Rozbudowane systemy elektroniczne, liczne czujniki i sterowniki motocykla można poddać szybkiej i bardzo precyzyjnej diagnostyce nawet w zaciszu własnego garażu. Układ sterowania silnika, systemy bezpieczeństwa czy komfortu są powiązane i mają określoną topologię. Zlokalizowanie usterki opiera się na wykorzystaniu testerów, interfejsów oraz innych urządzeń elektronicznych.

Ułatwia życie

Podstawowym warunkiem, jaki musi spełniać motocykl, by możliwa była komputerowa diagnostyka, jest w większości przypadków zasilanie przez elektroniczny wtrysk paliwa oraz obecność ECM (engine control module), czyli elektronicznego urządzenia zarządzającego, z którym łączy się tester. Jeśli zapaliła się kontrolka wtrysku, ABS bądź sterownik zarejestrował błąd interkomu, podgrzewania fotela czy sterowania radia, jesteśmy w stanie szybko zdiagnozować usterkę i usunąć ją, gasząc przy tym denerwującą lampkę. Diagnostyka komputerowa bardzo ułatwia życie mechanikom i motocyklistom. Często wręcz pozwala użytkownikowi samodzielnie poznać i usunąć problem, skraca czas i obniża koszty naprawy.

Wiele firm wprowadziło na rynek sprzęt przeznaczony do wielomarkowej diagnostyki motocykli, skuterów, skuterów wodnych i quadów. Sprzedażą tego typu urządzeń w Polsce interesuje się coraz więcej firm, m. in. TEXA, Hella Gutmann Solutions, Magneti Marelli, Motorscan oraz inne.

Nawet bez przewodów

Dużą popularnością, zwłaszcza wśród motocyklistów, którzy lubią sami zadbać o swój motocykl, cieszą się interfejsy diagnostyczne do konkretnej marki. Do ich zakupu zachęca w tym przypadku względnie niska cena. Decydując się na taki zakup, użytkownik musi zdawać sobie sprawę, że często nabywa uproszczoną i ograniczoną wersję oprogramowania. Zawiera ona jedynie podstawowe funkcje i pozwala odczytać wybrane parametry. Jednak w dużej liczbie przypadków nawet niepełne informacje bardzo pomagają w znalezieniu problemów, a możliwość odniesienia do wartości zadanych i rzeczywistych poszczególnych parametrów znacznie skróci czas naprawy.

Stały wgląd do tych informacji pozwala również uniknąć pewnych usterek, ponieważ można wystarczająco wcześnie zorientować się, że z motocyklem dzieje się coś złego. Koszt zakupu interfejsu, zazwyczaj około 600-800 zł, wydaje się stosowny do możliwości, jakie daje użytkownikowi.

Warsztaty motocyklowe obsługujące motocykle różnych producentów stosują zazwyczaj testery do diagnostyki wielomarkowej. Pozwala to obniżyć koszty zakupu oprogramowania i jego użytkowania.

Tester podłączany jest bezpośrednio do gniazda diagnostycznego pojazdu. Aby wyeliminować konieczność korzystania z kabli, producenci urządzeń wyposażyli je w system Bluetooth do bezprzewodowej komunikacji z komputerem. Coraz częściej występuje również możliwość połączenia się z telefonem komórkowym i tabletem.

Po podłączeniu tester odczytuje wszystkie parametry pojazdu, umożliwia kasowanie kontrolek, odczyt i kasowanie błędów, regulację składu mieszanki, programowanie kluczyków i regulację czasu wtrysku. Niezależnie od producenta urządzeń i oprogramowania, funkcje testerów oraz marki motocykli, które obsługują, są bardzo zbliżone.

Podpowie, jak diagnozować

Najwięcej możliwości oferują warsztatom produkty TEXA. Obsługują szeroką gamę modeli i dysponują bardzo obszerną bazą danych. Posiadając tester tego producenta, użytkownik ma zagwarantowany dostęp do biuletynów technicznych dotyczących najczęściej spotykanych usterek, schematów elektrycznych, kart technicznych podzespołów, zdjęć, filmów, a w ramach umowy abonenckiej warsztat otrzymuje dwie aktualizacje oprogramowania rocznie. Tak szeroki dostęp do wszystkich informacji wiąże się jednak ze sporymi wydatkami. Koszt zakupu profesjonalnego testera to kilka, a często kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Często możemy spotkać urządzenia typu „wszystko w jednym”, z wbudowanym, graficznym wyświetlaczem, dzięki któremu nie trzeba podpinać go do laptopa. Większość tych testerów nie wymaga od użytkownika głębokiej wiedzy na temat diagnostyki. Mogą się nimi posługiwać nawet niedoświadczeni motocykliści. Urządzenie krok po kroku prowadzi użytkownika, podając nawet takie informacje, jak lokalizacja złącza diagnostycznego, zobrazowanie wyglądu gniazda czy wtyki, w które należy się podłączyć.

Urządzenia te są często tak bardzo rozwinięte, że dorównują dużym testerom. Ich zaletą są małe rozmiary, co pozwala zmieścić je nawet w motocyklowym schowku. Wadą zazwyczaj jest mały wyświetlacz, przez co pojawiające się na nim komunikaty mogą być nieczytelne i niezrozumiałe. Urządzenia te stają się jednak dobrą alternatywą dla warsztatów chcących uniknąć dużych kosztów oraz dla motocyklistów, którzy chcą lepiej poznać swój motocykl.

Skontroluje i wyreguluje

Główne funkcje testerów wykorzystywane podczas diagnostyki motocykla to: automatyczny lub manualny tryb wyszukiwania błędów, wyświetlanie danych z ECU (komputera silnika), odczytywanie zapisanych i późniejsze kasowanie wykrytych błędów, wyświetlanie aktualnych danych (obroty na minutę, napięcie akumulatora, kąt otwarcia przepustnicy itd.), procedury diagnostyczne (wtryskiwaczy, cewki zapłonu, pompy paliwa itd.), korekty wtrysku, czujnika położenia przepustnicy (TPS), zapłonu, biegu jałowego, kasowanie kontrolki serwisowej, kodowanie kluczyka, odblokowywanie, kodowanie i konfigurowanie immobilizera lub alarmu, adaptacja układów wydechowych (czyli dostrojenie układu zasilania silnika po zmianie wydechu np. na przelotowy), reset układów tzw. przewrotki oraz odczyt liczby „przewrotek” (dzięki temu możemy sprawdzić, czy motocykl nie uczestniczył w kolizji lub nie został przewrócony), diagnostyka air-bagu (np. w Hondzie GoldWing), diagnostyka i regulacja ABS oraz innych systemów bezpieczeństwa. System TEXA pozwala również w motocyklach Suzuki i Kawasaki na szybkie regulacje, tuning i mapowanie układu wtryskowego bez stosowania Power Comandera, czyli dopinanego do sterownika silnika urządzenia, zmieniającego charakterystykę pracy silnika w celu podniesienia jego momentu obrotowego i mocy.

„Wysłucha” paska

Warto wspomnieć, że układy wtryskowe, podobnie jak gaźnikowe, wymagają regularnej synchronizacji. W tym przypadku również pomocny jest tester diagnostyczny, który w połączeniu z wakuometrem pozwala idealnie dopasować skład mieszanki i kąty otwarcia przepustnic.

Firma Ducati stosuje w swoich silnikach rozrząd napędzany paskiem. Do niedawna było to zmorą użytkowników włoskiej marki, chociażby przez konieczność częstej kontroli naprężenia paska. Wiązało się to niejednokrotnie z koniecznością demontażu pewnych elementów motocykla.

Tutaj po raz kolejny z pomocą przychodzi firma TEXA z urządzeniem TTC. To tester z bardzo czułym mikrofonem, który analizuje częstotliwość wibracji po naciągnięciu paska. Zbyt duża częstotliwość lub nieregularność drgań mogą świadczyć o zbyt niskim napięciu paska lub jego zużyciu. Nie musi współpracować z innymi urządzeniami (ma czytelny wyświetlacz) ani zewnętrznym zasilaniem, ponieważ – jak większość testerów motocyklowych – pracuje na baterie wystarczające nawet na 10 godzin.

Oszczędzi kłopotu

Od 2003 roku w Polsce zaczęły obowiązywać unijne dyrektywy dotyczące czystości spalin motocyklowych. Komputer do diagnostyki układów elektronicznych, odpowiedzialnych m. in. za ich emisję, staje się po prostu niezbędny. Policja często kontroluje również sprawność układu wydechowego głównie pod kątem głośności. Korzystając z funkcji pomiaru ciśnienia akustycznego w testerze, warsztat może oszczędzić klientom kłopotu przez sprawdzenie sprawności tłumika. Opcjonalny, zewnętrzny mikrofon może mierzyć wartości ciśnienia akustycznego w zakresie od 10 do 120 dB.

Rosnąca konkurencja sprzyja spadkowi cen testerów, co daje możliwość zakupu niedrogiego urządzenia nawet na własny użytek.

Dane: TEXA Poland, Motorscan, HealTechElectronics

Autor jest studentem UTH Radom

Publikacja Świat Motocykli 7/2013.

KOMENTARZE

REKLAMA