fbpx
A password will be e-mailed to you.

GS Trophy swoją ideą przypomina słynny niegdyś Camel Trophy. Ze zgłaszających się chętnych użytkowników ”gieesów„, w trudnych eliminacjach (w strefie Europy Środkowej odbyły się w sierpniu) odsiewa się pasjonatów tworzących drużyny, które potem rywalizują na egzotycznych, niełatwych trasach. W przyszłym roku, na przełomie lutego i marca, do męskiego dotąd grona dołączy specjalnie wyłoniony, trzyosobowy damski […]

GS Trophy swoją ideą przypomina słynny niegdyś Camel Trophy. Ze zgłaszających się chętnych użytkowników ”gieesów„, w trudnych eliminacjach (w strefie Europy Środkowej odbyły się w sierpniu) odsiewa się pasjonatów tworzących drużyny, które potem rywalizują na egzotycznych, niełatwych trasach. W przyszłym roku, na przełomie lutego i marca, do męskiego dotąd grona dołączy specjalnie wyłoniony, trzyosobowy damski team. Spośród 119 zgłoszeń z 29 państw jury wybrało 10 najciekawszych aplikacji. Dziewczyny i panie w wieku od 26 do 46 lat, reprezentujące wszystkie kontynenty (niestety, nie znalazła się wśród nich żadna Polka), stanęły do rywalizacji podczas finałów, rozegranych 13-15 września w Afryce Południowej. Po serii intensywnych prób off-roadowych i sprawnościowych najlepsze okazały się: Stephanie Bouisson (Francja), Amy Harburg (Australia) i Morag Campbell (Afryka Południowa). ”Startowałam we francuskich kwalifikacjach do GS Trophy w maju. Jakiś czas po tym przyjaciele powiedzieli mi, żebym złożyła aplikację do udziału w kwalifikacjach dla Pań„ – opowiadała o swojej drodze do sukcesu zwyciężczyni imprezy w RPA.

”Startowałam we francuskich kwalifikacjach do GS Trophy w maju. Jakiś czas po tym przyjaciele powiedzieli mi, żebym złożyła aplikację do udziału w kwalifikacjach dla Pań„ – opowiadała o swojej drodze do sukcesu zwyciężczyni imprezy w RPA. ”Pomyślałam – dlaczego nie?. Zawsze chciałam zobaczyć Afrykę Południową. To zwycięstwo jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Ale jestem dumna, że będę reprezentować kobiety – motocyklistki w przyszłorocznym GS Trophy w Tailandii.„ Szef marketingu BMW Motorrad, dr. Ralf Rodepeter, chwalił wszystkie uczestniczki finałowej rozgrywki o miejsce w damskim teamie. ”Podczas rywalizacji czuło się prawdziwego ducha wspólnoty, choć każda z uczestniczek do końca walczyła o wyjazd do Tailandii. Wszystkie Panie mają prawo czuć się zwyciężczyniami. Wierzymy, że staną się ambasadorkami ducha GS i zarażą swoją pasją inne panie„. Wszystkie panie (panowie oczywiście też) więcej informacji o BMW Motorrad GS Trophy znajdą na: www.gstrophy.com.

KOMENTARZE