fbpx
A password will be e-mailed to you.

Po trzecim etapie Dakaru Rafał Sonik krótko cieszył się pierwszym miejscem w klasyfikacji quadów, ale otrzymał 15 minut kary za drugi etap. Kuba Przygoński spadł w generalce o jedno miejsce – na 22, a Kuba Piątek o jedno awansował – na 42.

– Miałem dwa problemy, które niestety mogą prowadzić do kary – mówił jeszcze w poniedziałek Rafał Sonik. – Nie działał mi Sentinel i Speedocap. Nie wiem co się stało, ale z tego powodu dwa razy za szybko wjechałem w strefę kontroli prędkości. Oczywiście za każdym razem przejeżdżałem te strefy zgodnie z przepisami, ale sam wjazd mógł być za szybki, bo moje urządzenia nie sygnalizowały początku tej partii.

Wtorek miał być kolejnym dniem rywalizacji pomiędzy Rafałem Sonikiem oraz Ignacio Casale. Niestety Chilijczyk spóźnił się na start odcinka specjalnego, co będzie go kosztować około pół godziny straty. To działo się jednak za plecami ”SuperSonika„, który nieświadomy swojej rosnącej przewagi ruszył na trasę pierwszego, górskiego oesu tegorocznej edycji Dakaru.


REKLAMA

– Pierwsza część była taka jak lubię: ciasne zakręty i techniczna jazda. Druga jednak była okropna – wielkie głazy przysypane piaskiem. To był teren dla Hondy, bo Yamahy posiadające mniejszy prześwit, gorzej się na takich odcinkach spisują. Dlatego właśnie wygrał jadący Hondą Lucas Bonetto – komentował krakowianin.

Motocykliści przejechali we wtorek 657 km (w tym 200 km OS-u). Etapowe zwycięstwo odniósł debiutujący w Dakarze, lecz utytułowany zawodnik MX, Austriak Matthias Walkner, który o kilkadziesiąt sekund wyprzedził Marka Comę, a o niespełna dwie minuty Joana Barredę Borta.

Kuba Przygoński zajął 27 miejsce na etapie i przez to stracił jedną pozycję w klasyfikacji generalnej.


REKLAMA



REKLAMA


To już jest prawdziwe ściganie. Jest coraz więcej nawigowania i niespodzianek na trasie. Staram się jechać jak najszybciej, ale rozsądnie, swoim tempem. Jutro znów będzie ciężki dzień, wjedziemy na prawie 5000 m n.p.m., będzie też sporo wydm – powiedział Kuba Przygoński.

Kuba Piątek przyjechał na 50 miejscu, Paweł Stasiaczek był 94. Z rajdu wycofał się Maciej Berdysz, a Michał Hernik, jak już informowaliśmy poniósł śmierć na trasie etapu (jeszcze nieznane są przyczyny).

KOMENTARZE


REKLAMA