Drodzy Czytelnicy,

mam wrażenie, że wszyscy jesteśmy motocyklowo niewyżyci, głodni adrenaliny i pragniemy przygód. Takich motocyklistów spotkacie w tym numerze.

Koniecznie musicie przeczytać o dramatycznym i jednocześnie pełnym pozytywnych emocji Le Mans 24h. Tym razem poznacie najtrudniejszy wyścig świata z perspektywy zawodnika – Marka Szkopka. O wiele dłuższą i nie mniej, a może bardziej ekscytującą przygodę mieli podróżnicy, którzy wybrali się do Mauretanii. Ich historia momentami mrozi krew w żyłach.


REKLAMA
Advertisement

Znak jakości!

Panie z działu Speed Ladies opowiadają o tym, że wywrotka to nic strasznego i zachęcają do nauki, co jest zresztą dobrym wprowadzeniem do mojego apelu. Powiedziałem już, że to podchwytliwy moment, gdyż początek sezonu to dla nas najbardziej niebezpieczny czas. Nie dajmy brukowcom, szukającym sensacji, zbyt wielu okazji do pisania o motocyklistach. To, że będziemy jeździć bezpieczniej, nie oznacza, że musimy jeździć wolniej. Najważniejszy jest trening, więc zachęcamy Was do odwiedzania torów asfaltowych, terenowych i wszelakich szkoleń i treningów. Część z nich zobaczycie w kalendarzu w tym numerze, a na www.swiatmotocykli.pl na bieżąco dodajemy i weryfikujemy dla Was szkoły i miejsca.

Marek Szkopek

Nasz logotyp przy wydarzeniu świadczy o tym, że to temat sprawdzony. Im lepiej będziemy jeździć, tym więcej wydobędziemy ze swojego motocykla. Wyciśnięcie pełnego potencjału z maszyn, które testujemy w tym numerze, zadaniem łatwym nie jest. BMW S 1000RR ma duże szanse na zgarnięcie tytułu najszybszego motocykla sezonu 2019. Zobaczcie sami, ile pracy w ten projekt musieli włożyć inżynierowie. Husqvarna to zdecydowanie prostsza maszyna, ale na ulicy potrafi zaskoczyć nie tylko wyglądem, lecz i osiągami. Dla równowagi Lech i Tomek przetestowali dla Was zawodników klasy superciężkiej, czyli Hondę GoldWing i BMW K 1600GTL. Wracając do tematu ludzi, nie mogę nie wspomnieć o osobach, które wybrały dwie, ciekawe ścieżki w życiu. Eliasz przeprowadził dla Was wywiad z Karolem Kędzierskim, który w parze z bratem idealnie pokierował swoją sportową karierą. Z drugiej strony stoi DirtMiron, który udowadnia, że w życiu na wszystko da się znaleźć czas. Czytajcie zatem i wybierajcie własną drogę! Z nami na pewno będzie wesoła!  

Zapraszam do lektury,

Andrzej „Simpson” Drzymulski

KOMENTARZE


REKLAMA
Polecane artykuły
Możliwość wyregulowania tłumienia w zawieszeniu zazwyczaj świadczy o jego wysokiej…
Wybierasz się motocyklem do Francji i planujesz tam zwiedzanie najbardziej…