fbpx
A password will be e-mailed to you.

Bultaco odnosiło w latach 60. i 70. XX wieku liczne sukcesy w sportach motocyklowych. Dziś marka powraca w postaci prototypu z napędem elektrycznym.

O Bultaco pisaliśmy ponad rok temu, gdy w Rajdzie Dakar 2013 jeden z zawodników Hiszpan Ignacio Chivite wystartował na 34-letnim motocyklu tej marki. Był to Bultaco Pursang, jeden z najpopularniejszych w swoim czasie produktów firmy.


REKLAMA

Zobacz: Legendarne motocykle Bultaco

Kilka dni temu zaprezentowano zupełnie nowy motocykl z logo legendarnej firmy. Na razie jest to prototyp, ale firma ma już za sobą liczne sprawdziany, m.in. w wyścigach motocykli elektrycznych.

Nowa maszyna jest dziełem zespołu hiszpańskich inżynierów, którzy pracowali nad wykorzystaniem napędu elektrycznego w jednośladach już od kilku lat. Założyli firmę LGN TECH Design, która korzystała ze wparcia Parku Technologicznego przy Uniwersytecie Karola III w Madrycie. Całkiem niedawno wpadli na pomysł, żeby swój produkt opatrzyć marką, która nie tylko w Hiszpanii, ale i na całym świecie kojarzy się ze znakomitymi motocyklami sportowymi. Zwrócili się do rodziny założyciela firmy Paco Bulto i już na pierwszym spotkaniu uzyskali zgodę na reaktywację marki Bultaco.

Mój ojciec zawsze powtarzał, że ideałem byłby silnik o stałym momencie obrotowym, taki, w którym niepotrzebna byłaby zmiana biegów – mówi syn założyciela Bultaco, Paco Bulto junior. – I kończył te rozważania słowami: gdybyśmy mieli do dyspozycji silnik elektryczny…

Bulto senior nie miał takich możliwości. W jego czasach nie było tak zaawansowanych technologicznie baterii jak dziś. Nie było też elektronicznych systemów sterowania silnikami elektrycznymi, które pozwoliłyby np. na płynne ruszanie pojazdu czy dozowanie mocy. Silnik elektryczny błyskawicznie osiąga maksymalne obroty i maksymalny moment obrotowy. Gdyby nie układy sterujące obrotami silnika, elektryczny motocykl startowałby z dużą prędkością, ograniczany tylko oporami mechanicznymi pojazdu.

Czy nowy Bultaco różni się od innych motocykli elektrycznych? Na podstawie opublikowanych danych technicznych trudno znaleźć wielkie różnice. Na pewno każdy producent stosuje własne rozwiązania, lecz zasadniczo wszyscy idą w podobnym kierunku.

Jednostką napędową jest elektryczny indukcyjny silnik bezszczotkowy – trwały i niewymagający szczególnej obsługi. Dodatkowo w Bultaco jest on chłodzony powietrzem, odpada więc obsługa układu chłodzenia. Generuje on moc 54,4 KM (40 kW) i duży moment obrotowy – 120 Nm. Trudno to porównywać z silnikami spalinowymi, ponieważ i moc, i moment dostępne są niemal natychmiast po uruchomieniu silnika, bez konieczności wkręcania go na obroty. Motocykl osiąga maksymalną prędkość 145 km/h.


REKLAMA



REKLAMA


Jednak w pojazdach elektrycznych równie, a może jeszcze bardziej niż prędkość, ważny jest zasięg. W tej dziedzinie Bultaco nie różni się specjalnie od konkurencji. W mieście przejedzie 200 km, na autostradzie – 110, w cyklu mieszanym 140 (dane producenta). Większy zasięg w mieście to efekt mniejszych prędkości, przy których bateria wyczerpuje się wolniej, a także hamowania, podczas którego silnik elektryczny zamienia się w prądnicę i doładowuje baterie (zjawisko wykorzystywane jest również w autach hybrydowych).

Ładowanie akumulatorów trwa 3,5-5 godzin, szybkie ładowanie 45-60 minut. Producent nie wyjaśnia różnicy, ale prawdopodobnie chodzi o ładowanie z sieci domowej (dłuższe) oraz w specjalnych stacjach ładowania.

Trzeba przyznać, że projektantom nowego Bultaco udała się trudna sztuka stworzenia maszyny przypominającej motocykl o napędzie spalinowym. Przedział baterii, mimo że widoczny na spodzie, nie zdominował jednak wizualnie całej sylwetki.

Ciekawym rozwiązaniem jest również przednie zawieszenie nazwane Dual Lever Evolution, czyli rodzaj wahacza. To w pewnym sensie powrót do historii – rozwiązanie zwane Dual Lever stosowano w niektórych motocyklach Bultaco, lecz w zawieszeniu tylnego koła. Można je zobaczyć tutaj.

KOMENTARZE


REKLAMA