fbpx
A password will be e-mailed to you.

Piotr Biesiekirski ma za sobą udane, pierwsze testy motocykla Moto2 w specyfikacji mistrzostw świata. Polak testował napędzanego silnikiem Triumpha Kalexa ekipy SAG Racing Team na torze MotoGP w Barcelonie.

Siódmy w klasyfikacji generalnej mistrzostw Europy Moto2, 18-latek w ciągu dwóch dni pokonał w sumie około pięćdziesięciu okrążeń, poznając nie tylko motocykl, ale i nowe opony marki Dunlop.


REKLAMA

Na torze w Barcelonie, na którym w czerwcu tego roku miał zadebiutować z dziką kartą w wyścigu MŚ Moto2 o Grand Prix Katalonii, Polak testował razem z ekipą SAG Racing Team, pracując nad motocyklem także z zespołem technicznym, który obsługuje go w ME Moto2.

Trzecia runda ME Moto2 odbędzie się w ostatni weekend sierpnia w hiszpańskim Jerez de la Frontera.

„Cieszę się, że mogłem wreszcie zadebiutować za kierownicą motocykla z MŚ Moto2, choć nie podczas weekendu wyścigowego, jak początkowo planowaliśmy – mówi Piotr Biesiekirski. – Różnic pomiędzy maszyną z mistrzostw Europy a mistrzostw świata jest sporo, zaczynając od silnika o innej mocy, pojemności i charakterystyce, przez twardsze, szersze opony o innym profilu, aż po bardziej zaawansowaną elektronikę. Wszystko to oznacza sporo nauki i wymaga zupełnie innego stylu jazdy, ale zmiany te idą w kierunku, który mi odpowiada, dlatego dobrze czułem się na motocyklu. To były bardzo krótkie testy, ponieważ przez dwa dni miałem do dyspozycji tylko cztery czterdziestominutowe sesje i przejechałem zaledwie około pięćdziesięciu okrążeń, ale pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. W ogóle nie skupialiśmy się na czasach okrążeń, tym bardziej, że wyjściowo motocykl był ustawiony pod zupełnie inny styl jazdy, ale jestem zadowolony z tempa i postępów jakich dokonaliśmy. Dziękuję całej ekipie za te dwa dni i nie mogę się doczekać naszego kolejnego spotkania.”


REKLAMA



REKLAMA


Dobre początki

„Początkowo nasz plan zakładał wystawienie Piotra z dziką kartą podczas Grand Prix Katalonii, ale z oczywistych powodów nie było to możliwe. Postanowiliśmy jednak kontynuować naszą współpracę aby pomóc Piotrowi poznać i zrozumieć motocykl podczas testów. Pierwszy z nich był bardzo krótki, ale Piotr zdążył zrobić bardzo dobre wrażenie na całym zespole. Choć ten motocykl jest zupełnie inny niż maszyna z mistrzostw Europy, Piotr od pierwszych okrążeń przekazywał bardzo precyzyjne uwagi i wiedział dokładnie czego chce jeśli chodzi o poprawę ustawień. Jest bardzo młody, ale jednocześnie bystry i inteligentny, a to bardzo ważne. Teraz przed nami kolejne kroki naszej współpracy.”

– dodaje Eduardo Perales, szef zespołu SAG Racing Team. –

KOMENTARZE


REKLAMA