Lepiej późno niż wcale. Włoska Aprilia jako jedna z ostatnich spośród renomowanych marek skuterowych zagościła u nas na dobre. To cieszy podwójnie, gdyż na zachodzie Europy o skuterach tej marki mówi się dużo i to zazwyczaj dobrze.

Szeroka gama jednośladów Aprilii, jeszcze mało popularnych w Polsce, ma w swym gronie prawdziwe rarytasy stylistyczne i techniczne – do wyboru lub w komplecie. Jednym z takich jest jedyny sportowy skuter tej marki – SR 50. Dziwić może fakt, że skuter produkowany od 1993 r. zajmuje czołowe miejsce w najbardziej wymagających rankingach skuterów sportowych, jednak to właśnie zalety podstawowej SR-ki wciąż przysparzają jej licznych zwolenników. Mocno zaangażowana w wyścigi motocyklowe Aprilia dysponuje przecież zaawansowanymi technologiami i doświadczeniem, których nie szczędzi przy produkcji seryjnej. Perfekcyjnie działające zawieszenie, duże, 13-calowe koła jezdne oraz wysoka dynamika i niezawodność napędu to podstawa sukcesu modelu SR 50. Po zaprezentowaniu wersji Ditech w 2001 roku z rewolucyjnym napędem nowej generacji wyposażonym w chłodzenie cieczą i wtrysk paliwa popularna SR-ka „na sterydach” zdecydowanie umocniła dominującą pozycję pośród skuterów sportowych.


REKLAMA

Wygląd

Potwierdza to także wielka czerwona jedynka wieńcząca przód SR 50 GP-1, bo tak się składa, że najlepszy ze skuterów sportowych firmuje najszybszą wyścigówkę Grand Prix klasy 250 – oczywiście marki Aprilia. Obok tego występują jeszcze trzy inne malowania: replica SBK i dwa inne warianty kolorystyczne (Tuono replica i Sport-pro). Modele Ditech to sportowe emocje czystej krwi zarówno w formie, jak i w treści.

Pochodzące z wczesnych lat 90. nadwozie SR-ki wciąż wytrzymuje porównanie z konkurencją. Smukłego tyłu nie szpeci dobrze wkomponowane siedzenie pasażera. Także efektownie i nowocześnie wygląda blok napędowy bez kickstartera i z nową osłoną filtra powietrza. Bardzo dobrze prezentuje się kierownica z estetycznymi i czytelnymi zegarami. Poza drobnymi wadami w wykończeniu krawędzi niektórych plastikowych elementów wyrazisty image SR Ditech w nowym malowaniu wygląda bardzo profesjonalnie.

Prowadzenie

W sposobie poruszania się po asfaltowej nawierzchni, nawet tej nierównej, SR 50 osiąga szczyty. 13-calowe koła, niskoprofilowe opony i świetna charakterystyka seryjnych amortyzatorów sprawiają, że poczucie pewności za kierownicą jest takie samo jak w większych skuterach, tłumienie wybojów nienaganne, a stabilność wzorowa przy każdej prędkości. Skuter łatwo wchodzi w zakręty, a w przechyleniu bezbłędnie połyka nierówności. Ostrej jeździe sprzyja doskonale wyprofilowane, odpowiednio twarde i przyczepne siodło z obowiązkowym w sportowych maszynach „zadupkiem”. Kierujący, nawet wysoki, ma dużo miejsca na nogi i wygodną pozycję – nieco mniej spiętą niż u niektórych konkurentów. Pasażer może dysponować pewnymi uchwytami dla rąk jednak wąskie siedzenie i brak rozkładanych podnóżków nie przysporzą mu komfortu. I dobrze, bo spartański charakter i brak zbędnych dodatków idą w ślad za sportowym charakterem tej maszyny.

Napęd

W zdrowym ciele zdrowy duch. A duszą SR 50 jest słynny już chłodzony cieczą Ditech (od Direct Injection Technology), wciąż niemający sobie równych pod względem osiągów, nawet w klasie skuterów sportowych. Napęd Aprilii szokuje już od pierwszych chwil kontaktu z nim. Ciekawostką jest tu wykonana z polipropylenu zbrojona włóknem szklanym i wygłuszona gumą obudowa napędu, ale tym, co stanowi o możliwościach napędu, jest rewelacyjnie skuteczny układ wtryskowy. Silnik jest łatwy do uruchomienia w każdych warunkach i nie wymaga uciążliwego wspomagania przepustnicą, jak to często bywa. Zaraz po odpaleniu daje się słyszeć rasową mechaniczną orkiestrę, jaką jest w stanie wykrzesać z siebie tylko dwusuw. Na czele wybija się miarowe syczenie miniaturowego kompresora tłoczącego powietrze do układu wtryskowego. Na wolnych obrotach silnik kręci tak równo, że wraz z wszystkimi odgłosami do złudzenia przypomina pracę czterosuwu. Na otwarcie gazu reaguje nadzwyczaj zdecydowanie i aż do osiągnięcia prędkości maksymalnej zapewnia prawie jednostajne i najlepsze w klasie przyspieszenie. Nad wydajnością spalania czuwa tu mikroprocesor, który przetwarzając dane m.in. o położeniu przepustnicy, steruje pompą paliwa, oleju i wtryskiem mieszanki. Dzięki Ditechowi SR 50 jest nadzwyczaj oszczędna i co za tym idzie przyjazna środowisku. Producent twierdzi, iż pobór oleju może być nawet o 60 proc. niższy niż w klasycznym typie zasilania. Aby zmieścić się w normach emisyjnych Euro 2, Ditech nie wymaga nawet zastosowania katalizatora, a mimo to nawet ten przybytek znalazł tu swe miejsce. Dodatkowy atut to brak charakterystycznego dla dwusuwowych 50 odoru spalin na odzieży. Minusem jest za to spory hałas, jaki emituje sportowy tłumik typu snake.

Do Aprilii SR 50 należy także wciąż niepobity rekord w zużyciu paliwa. Na jednym litrze można przebyć na niej nawet 50 km, a przy ośmiolitrowym zbiorniku rzadziej odwiedzać stacje benzynowe. Nadspodziewanie dynamiczne przyspieszanie kończy się jak nożem uciął tuż powyżej 50 km/h. „Nasza” Aprilka była jeszcze niedotarta, a więc z pewnym poczuciem niedosytu darowaliśmy jej zdjęcie blokady ograniczającej prędkość.

Wyposażenie

Pod tym względem SR 50 Ditech ma nie tak wiele do zaoferowania, ale też nie odbiega zbytnio od standardów. Skuter posiada pełnowymiarowy schowek pod kanapą oraz dodatkowy w podłodze. Na tablicy zegarów brakuje tylko czasomierza i licznika drogowego. Pojawiła się za to nowa kontrolka informująca o działaniu wtrysku. Mocnym elementem Aprilii są hamulce tarczowe obu kół. Dają się obsługiwać jednym palcem, ale do ostrzejszej jazdy przydałaby się większa przednia tarcza – biorąc pod uwagą rozmiar kół.

Przydatność w codziennych dojazdach jest także wysoka. Szeroka, dolna część przedniej osłony świetnie zabezpiecza przed rozbryzgami spod koła, a lusterka wsteczne odpowiednio rozstawione i szerokie.

Głównym minusem SR 50 są fatalnie działające światła przednie. Aż dziw bierze, że od dziesięciu lat nic z tym nie zrobiono, gdy inni dawno stosują już wysokowydajne żarówki halogenowe. Na dodatek brakuje funkcji świateł drogowych, pozostawiono tylko światła mijania. Jest za to praktyczny hak do zaczepienia zakupów, a dodatkowo na lewej burcie znajdziemy specjalny uchwyt przewidziany dla firmowej blokady antykradzieżowej. Poza tym wyposażenie dodatkowe przewiduje także owiewki sportowe i użytkowe oraz różne rodzaje tylnych kufrów.

Podsumowując

SR-50, chociaż opatrzona przez lata swej bytności na drogach, w wersji Ditech wciąż może być obiektem pożądania. Osiągi napędu i zawieszenia to podstawa w klasie skuterów sportowych, a te w przypadku małej Aprilki są rekordowe. Oszczędności, jakie niesie za sobą rewelacyjnie niskie zużycie paliwa i oleju, oraz żywotność silnika Aprilii, w połączeniu z ceną nieprzekraczającą 10 tys. zł za najbardziej wypasione wersje SR-ki to także mocny atut najsprawniejszego skutera ostatnich lat.

Dane techniczne .
SILNIK .
Typ: dwusuwowy, jednocylindrowy, chłodzony cieczą
Pojemność skokowa: 49,38 ccm
Moc max: 3,5 kW (4,8 KM) przy 7250 obr./min
Moment obrotowy: 4,3 Nm przy 7250 obr./min
Zasilanie: pneumatyczny wtrysk paliwa
Smarowanie: mieszankowe z dozownikiem oleju
Akumulator: 12 V 4 Ah
PRZENIESIENIE NAPĘDU .
Przekładnia: bezstopniowa, pas klinowy, sprzęgło odśrodkowe
PODWOZIE .
Rama: podwójna z rur stalowych
Zawieszenie przednie: widelec teleskopowy o skoku 90 mm
Zawieszenie tylne: wahacz jednoramienny zblokowany z zespołem napędowym i pojedynczym elementem tłumiąco-resorującym o skoku 72 mm
Hamulce: przedni i tylny tarczowy o średnicy 190 mm
Ogumienie: przód i tył: 130/60-13
WYMIARY I MASA .
Długość: 1775 mm
Szerokość: 720 mm
Wysokość: 1200 mm
Wysokość siodła: 820 mm
Masa bez płynów: 101 kg
Dopuszczalna ładowność: 178 kg
Pojemność zbiornika paliwa: 8 l
DANE EKSPLOATACYJNE .
Prędkość max: 52 km/h
Przyspieszenie: 0-20 km/h: 1,7 s, 0-30: 3,3 s, 0-40: 5,6 s
Zużycie paliwa: 2,1 l/100km, średnie 2,8 l/100km
CENA: 10 000 zł
IMPORTER: TW Consulting, 30-198 Kraków, ul. Zakliki z Mydlnik 16, tel. (0-12) 623-26-80, www.aprilia.info.pl
KOMENTARZE


REKLAMA