Skarabeusz był chrząszczem czczonym przez starożytnych Egipcjan, ciekawe, czy jego mechaniczny następca będzie równie ważnym dla klanu nowożytnych skuterzystów.

W przeciwieństwie do Atlantica Scarabeo swoim wyglądem budzi kontrowersje. Jest równie duży, ale jego niecodzienna sylwetka, może trochę przyciężka, zwraca uwagę. Linia nawiązująca do stylistyki z dawnych lat powoduje u oglądaczy skrajne oceny. Nikt, ale to nikt, kto spojrzał na niego i otworzył otwór rozmowny, nie stwierdził: „Kolejny duży skuter”. Komentarze były tylko takie: jaki piękny, jaki śliczny lub jaka paskuda i brzydactwo. I dobrze, przynajmniej nie ginie w tłumie megaskuterów! Moje odczucia estetyczne również były mieszane, dopóki nie zobaczyłem go na własne oczy. Lubię oldtimery oraz podobają mi motocykle utrzymane w nostalgicznym klimacie i nie przeszkadza mi to, że Scarabeo jest plastikowy.


REKLAMA

 

Im bardziej mu się przyglądałem, tym byłem milej zaskoczony dokładnością i starannością wykończenia. Wszystko dokładnie spasowane, nic nie odstaje i nie sterczy. Kolorystyka dobrana wyśmienicie, bez zbędnego przepychu. W każdym miejscu widać polot i fantazję włoskich stylistów. Obszedłem skuter kilka razy, szukając czegoś niepasującego do całości, i nic! No, może tył pod kufrem jest trochę za szczupły, ale gdyby był potężniejszy, to opona tylna wyglądałaby kuriozalnie cienko i jakby wówczas wyglądała ta piękna tylna lampa?

 

No właśnie, opony! Ich średnica to 16 cali, czyli jak na skuter dużo, więc czy aby na pewno Scarabeo jest skuterem, a nie motocyklem z przekrokiem? Raczej nie, bo chociaż zawieszenie też raczej motocyklowe, to jednak przeniesienie napędu z motocyklem nie ma nic wspólnego. Silnik i przeniesienie napędu jest takie samo jak w Atlanticu, oczywiście ze względu na inną średnicę kół zmieniono przełożenie. Sądząc po skokach zawieszeń i 16-calowych kołach komfort podróżowania powinien być wysoki, a dynamika porównywalna z Atlantikiem… Aby to sprawdzić, trzeba pojechać – odkrywcze, prawda?

 

Wgramoliłem się na bardzo wygodne siedzisko i sprawdzam, gdzie co jest. Oprzyrządowanie przełącznikowe takie jak w Atlanticu – standard. Przed kierowcą cztery bardzo czytelne zegary: paliwomierz z lampką rezerwy, obrotomierz, prędkościomierz, wskaźnik temperatury cieczy chłodzącej i mnóstwo kontrolek. Ciut poniżej z lewej strony mamy zegarek z datownikiem, z prawej licznik kilometrów plus dwa liczniki przebiegów dziennych. Pośrodku mamy mały wyświetlacz, z którego możemy dowiedzieć się o temperaturze otoczenia, jakie jest napięcie akumulatora, z jaką średnią prędkością podróżowaliśmy, jest stoper, ile zostało kilometrów do przeglądu, jaką osiągnęliśmy prędkość maksymalną, jakie mamy średnie spalanie (podane w ilości litrów na 1 km). Wszystko to odczytujemy za pomocą przełącznika umieszczonego pod przyciskiem świateł awaryjnych. Przed nogami pod kierownicą mamy dużą pokrywę małego schowka zamykaną na zamek. Zmieścimy tam dokumenty, komórkę i mapę, ale z tych cienkich – atlas nie wejdzie. Wyżej, po lewej stronie, jest ogólnodostępny schowek na rękawiczki itp. Średnio bogato, w szczególności, że pod kanapą jest jedynie wlew paliwa i bogaty zestaw kluczy. Tradycyjnego wiadra na kask nie ma. Kask i ciuchy chowamy do fabrycznego kufra umieszczonego za kanapą. Zmieści się tam jeden kask integralny i mnóstwo rzeczy lub dwa kaski otwarte i trochę mniej ciuchów motocyklowych. Na klapie kufra zamontowano dodatkowe światło stopu. Kanapę i kufer otwieramy, wciskając, a następnie przekręcając kluczyk w stacyjce – w prawo kufer, w lewo kanapa. W Scarabeo przewidziano także możliwość podłączenia intercomu.

 

Co to za skuter, nie wiem, więc wtykam kluczyk w stacyjkę, przekręcam, o ssaniu zapominam, bo silnik zasilany jest wtryskiem, naciskam przycisk rozrusznika i silnik posłusznie zapala. Dźwięki dobywające się z tłumika brzmią poważnie, akustycy to dopracowali do perfekcji. Gazu!!! Skuter rusza żwawo, bez jazgotu znanego w pięćdziesiątkach. Widzę, jak szybko strzałka szybkościomierza przesuwa się w prawo, bo przyspieszeń nie czuje się tak jak na gołym motocyklu. Osłona przed wiatrem doskonała, a w upały wręcz za dobra. Brak chłodzenia kierowcy! Przy większych prędkościach, tak powyżej setki, pojawia się znane podciśnienie za szybą ciągnące kurtkę do przodu. Turbulencje wokół kasku są ledwie odczuwalne. Jako że Scarabeo jest skuterem turystycznym, na pierwszą jazdę wybrałem się za miasto. Przejazd do granic miasta przebiegł bez jakichkolwiek sensacji. Czyżby nagle wyrównali stołeczne ulice? Skąd, po prostu duże motocyklowe koła i wyśmienicie zestrojone zawieszenie wyrównują wyboje. Pasażerka moja również nie narzekała na brak wygody i chwaliła sobie oparcie zamocowane na kuferku. Na szosie wybojów brak, są natomiast koleiny. Tu trochę gorzej, gdy jedziemy wolno, tak do pięćdziesięciu, przednie koło lubi na koleinach jechać wężykiem, przy większych prędkościach problem zanika. Wyprzedzanie pojazdów nie stanowi problemu, a przecież skuter z paliwem waży ponad 230 kilogramów plus waga kierowcy, a silniczek ma tylko 38 koników mechanicznych. Jak konstruktorzy Aprilii to zrobili, że taki szybki? Prędkość maksymalna to 150 km/godz. Mnie się udało osiągnąć 160, jadąc z wiatrem (był silny). zaś pod wiatr około 145. Skoro skuter tak szybko jeździ, to również powinien dobrze hamować. Scarabeo wyposażono w skuteczny integralny układ hamulcowy mający elektryczne wspomaganie i ABS. Lewą klamką na kierownicy uruchamiamy zacisk na tarczy koła tylnego i zacisk prawej tarczy koła przedniego, prawą klamką uruchamiamy zacisk lewej tarczy koła przedniego. Nie są to co prawda hamulce dwupalcowe, ale całołapne, jednak ich skuteczność jest w bardziej niż wystarczająca. Zarówno ABS, jak i wspomaganie nie są „nadgorliwe” i proces nawet bardzo silnego hamowania jest cały czas pod kontrolą. Jednak podczas takiej operacji czuć znaczną wagę skutera. Oczywiście podczas jazdy z pasażerem przyspieszenia spadają, a przy hamowaniu trzeba mocniej wciskać klamki, jednak nie jest to różnica porażająca.

 

Motocyklowe koła i zawieszenia oraz skuterowe przeniesienie napędu i skuterowa stylistyka dały pojazd niesłychanie uniwersalny, a do turystyki wręcz bliski ideału. Bardzo wysoki komfort podróżowania, praktycznie pełna ochrona przed deszczem – pod warunkiem że jedziemy, bo podczas postoju aerodynamika nie działa. Pełna automatyka przeniesienia napędu, może trochę nudna, ale jakże wygodna w mieście i podczas turystycznych wojaży. Scarabeo 500 jest dynamiczny, szybszy od większości aut, mieści się wszędzie, podczas jazdy w zasadzie nie czuje się jego wagi, a gabaryty nie stanowią problemu. W mieście jest zwrotny i manewrowy niczym skuter klasy 125, czym bije na głowę skutery konkurencji. Dla miłośników turystyki przewidziano w opcji jeszcze boczne kufry tworzące ze Scarabeo typowy kredens turystyczny, tyle że za dużo mniejszą kasę. Jeszcze to spalanie – podczas całego testu średnio spalił 4,7 litra na 100 km, a manetka gazu była odkręcana praktycznie ciągle. No bo jak tu jechać wolno, skoro można szybciej – dużo szybciej?

 

Czy ma wady? Cóż, ma je trzy.

 

Pierwsza – niepewne zachowanie przedniego koła na koleinach przy jeździe z małymi prędkościami.

 

Druga – duża masa plastikowego pojazdu.

 

Trzecia – duża masa nieresorowana tyłu.

 

Co można by rzec na koniec i komu go polecić? Na pewno miłośnikom skuterów i turystyki. Tym, co nie lubią być w cieniu i podobają im się pojazdy nietuzinkowe, oryginalne. Również jeżdżącym dużo w ruchu miejskim, tam też daje radę.

Dane techniczne

Aprilia Scarabeo 500

 

SILNIK

 

Typ: czterosuwowy, chłodzony cieczą
Układ: jednocylindrowy
Rozrząd: OHC
Pojemność skokowa: 460 ccm
Średnica x skok tłoka: 92,0 x 69,0 mm
Moc maksymalna: 28,0 kW(38,0 KM) przy 7250 obr/min
Moment obrotowy: 40,0 Nm przy 5250 obr/min
Zasilanie: wtrysk paliwa
Rozruch: elektryczny
Przeniesienie napędu: automatyczne, bezstopniowe, pasowe

PODWOZIE

 

Rama: stalowa rurowa
Zawieszenie przednie: teleskopowe, skok 100 mm
Zawieszenie tylne: wahacz wleczony, skok 110 mm
Hamulec przedni: dwutarczowy, ABS, wspomaganie elektryczne
Hamulec tylny: jednotarczowy, wspomaganie elektryczne
Ogumienie: bezdętkowe, przód/tył 110/80-16, 140/70-16

WYMIARY I MASY

 

Wysokość siedzenia: 800 mm
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 234 kg
Zbiornik paliwa: 17 l

DANE EKSPLOATACYJNE

 

Prędkość maksymalna: 150 m/h; w teście z wiatrem: 160 km/h
Zużycie paliwa: 4,7 l/100km

CENA: 29 800 zł

 

Importer: TW, ul. Zakliki z Mydlnik 16, 30-198 Kraków, tel. (0-12) 623 26 80, www.aprilia.info.pl.

KOMENTARZE

REKLAMA