fbpx

Ostatnia runda Motocyklowych Mistrzostw Włoch – CIV odbyła się na legendarnym torze Autodromo Enzo e Dino Ferrari w pobliżu miasta Imola. Daniel Blin i Mateusz Hulewicz, dwaj młodzi reprezentanci zespołu z Torunia, starty w tegorocznym czempionacie zakończyli naprawdę mocnym akcentem.

Ten sezon startów w mistrzostwach Włoch miał być dla ekipy AF Racing Ducati Toruń przede wszystkim okresem nauki, nabywania cennych doświadczeń i gromadzenia danych. Wszytko z myślą o kolejnych cyklach, gdyż toruński team ma szerszą strategię rozwoju, obejmującą między innymi minimum trzy lata startów w Italii. Szefostwo zespołu przed tym sezonem zdecydowało się postawić na perspektywicznych, ale jeszcze bardzo młodych zawodników – raptem dwudziestoletnich Daniela Blina i Mateusza Hulewicza.

Nikt nie oczekiwał od nich w tym roku wysokich miejsc w bardzo silnej międzynarodowej stawce. A jednak! Znakomita forma obu zawodników i ciężka praca całego zespołu zaowocowały nie tylko sporym postępem, ale też pierwszymi istotnymi sukcesami. Już poprzednią rundę mistrzostw, która we wrześniu odbyła się na Mugello, zakończyli w pierwszej dziesiątce połączonych klas Supersport i Supersport New Generation. Na Imoli również uplasowali się na wysokich pozycjach.

W dwóch sesjach kwalifikacyjnych SS&SSNG Daniel Blin i Mateusz Hulewicz zajęli kolejno 13 i 16 oraz 16 i 17 miejsce. Jeszcze lepiej było w kulminacyjnej części zawodów, czyli wyścigach. Pierwszy z tych startów  Blin ukończył na 12, a Hulewicz na 13 pozycji. Z kolei w drugim wyścigu Daniel zajął 9 lokatę w SS&SSNG oraz 10 w klasyfikacji generalnej uwzględniającej także zawodników klasy 600 CIV, a Mateusz 11 (14 w generalce). Na uwagę zasługuje też tempo obu młodych zawodników na poszczególnych okrążeniach. Różnice dzielące ich od ścisłej czołówki z rundy na rundę maleją. Rekordowe kółko Blina było już tylko o niespełna półtorej sekundy gorsze od najszybszego zawodnika z tej klasy.

Zadowolenia z tak pomyślnego zakończenia sezonu, jak praktycznie całego jego przebiegu, nie ukrywa szefostwo teamu. „To była dla nas bardzo udana runda i naprawdę mocnym akcentem zakończyliśmy ten ogólnie dobry sezon – podkreśla Dariusz Małkiewicz, menedżer AF Racing Ducati Toruń. – Chłopacy w tym roku zrobili bardzo duży progres. Nie spodziewaliśmy się aż takich wyników. Mamy plan startów we Włoszech przewidziany na trzy lata i ten sezon miał służyć głównie nauce oraz zbieraniu doświadczeń, które mają zaprocentować w przyszłości. Po cichu trochę liczyliśmy, że przy odrobinie szczęścia uda nam się zająć jakieś pojedyncze miejsca na początku drugiej dziesiątki, ale na aż kilka tak wysokich miejsc obu zawodników, również w pierwszej dziesiątce, po prostu nie liczyliśmy”.

Znakomicie w trakcie wszystkich zawodów spisywały się też motocykle. W tym sezonie obaj zawodnicy zespołu z Torunia ścigali się na Ducati Panigale V2. Nieocenioną pracę w zakresie przygotowania tych maszyn do rywalizacji wykonał serwis.

„Motocykle sprawdziły się naprawdę super – kontynuuje Dariusz Małkiewicz. – Wszystkie rundy przejeździliśmy bez nawet najmniejszych awarii. Bardzo dobrze współpracowało nam się także z ekipą Andreani Group, która odpowiadała za zawieszenia naszych maszyn. Kapitalną robotę wykonał także nasz nowy elektronik, Maciek”.

Sami zawodnicy również nie ukrywają zadowolenia z tegorocznych wyników i podkreślają wzorową ich zdaniem współpracę całego zespołu.

„Jestem szczęśliwy, że mogę reprezentować barwy tego zespołu – mówi Daniel Blin. – Atmosfera w ekipie jest znakomita, a cały team bardzo fajnie się zgrał. To daje nam bardzo duży komfort w tych wszystkich startach, co z kolei przekłada się na wyniki. Ostatnia runda wyszła bardzo dobrze. To były nasze najwyższe miejsca w wyścigach po suchym torze. Co prawda musimy trochę poprawić tempo w kwalifikacjach, ale jestem pewien, że stać nas na to już w przyszłorocznym sezonie”.

W podobnym tonie po zawodach na Imoli wypowiada się drugi z jeźdźców AF Racing. „Nigdy wcześniej nie jeździłem na tym torze, nawet treningowo, a naprawdę szybko się na nim odnalazłem – stwierdza Mateusz Hulewicz. – Z pewnością bardzo pomogła mi w tym dobra znajomość motocykla, na którym jeździłem przez cały sezon, a także współpraca z mechanikami. Szybko wspólnie odnaleźliśmy odpowiednie ustawienia. Mamy świetny zespół, który wspólnie ciężko pracuje na te wyniki. Naprawdę dobrze zakończyliśmy tegoroczny sezon, co nas napawa jeszcze większym optymizmem przed przyszłorocznymi startami”.

W klasyfikacji generalnej całego sezonu Daniel Blin uplasował się na 18., a Mateusz Hulewicz na 19. pozycji. Trzeba tu jednak wyraźnie podkreślić, że toruńska ekipa starty w mistrzostwach Włoch rozpoczęła dopiero od trzeciej rundy cyklu. Gdyby nie to, miejsca obu młodych kierowców z pewnością byłyby jeszcze wyższe.

KOMENTARZE