Coraz więcej kobiet jeździ lub ma zamiar jeździć na motocyklach. Wśród wielu modeli można wybrać jednak takie, na których panie będą czuły się zdecydowanie lepiej.

Czym powinien charakteryzować się motocykl, którego zechce dosiąść kobieta? Wszystkim się wydaje, że powinien być ładny. To też, ale uroda nie jest najważniejsza. Na pierwszym miejscu panie stawiają na wygodę. Są zwykle niższe, lżejsze i słabsze (chociaż z tym to też bywa różnie) od mężczyzn, dlatego liczy się wysokość siodła, masa motocykla i ergonomia. Trzeba przecież wygodnie sięgać stopami do ziemi lub wyprowadzić motocykl z garażu. Ważna jest wygoda w siodle, odległość kierownicy, działanie klamek i dźwigni, a wreszcie zwinność maszyny i łatwość manewrowania.


REKLAMA

Nie ma motocykli specjalnie przeznaczonych dla kobiet, ale sporo jest takich, które sprawią kobietom przyjemność z jazdy za kierownicą, a nie w roli plecaczka.

Honda MSX 125 / Monkey 125

Kilkukrotnie już rozpisywaliśmy się o tym motocyklu i za każdym razem ten sprzęt testowała dla nas przedstawicielka płci żeńskiej. Nie ma co się dziwić, to motocykl stworzony dla pań, a jego największym atutem jest niska masa i rozmiar. To jeden z tych motocykli, z którymi nie będziesz musiała walczyć, a w pełni będziesz się mogła skupić na jeżdżeniu, lub na nauce jazdy. Ma jedną wadę, bardzo szybko okaże się, że Twój facet zaczyna Ci go podkradać, a z czasem okaże się, że jeździ na nim częściej niż na swoim wielkim i poważnym motocyklu.

Suzuki VanVan 125

Jeden z naszych redaktorów zapewnia, że jego luba co rusz odgraża się, że w końcu nauczy się jeździć na motocyklu. Niestety, na odgrażaniu się kończy. Szkoda, bo Tomek już od dawna ma uknuty plan, że jeśli opanuje dwa kółka, to w garażu stanie VanVan 125, którego cichaczem będzie podkradać. Zresztą nie byłby to wybór patriarchalnie narzucony, bo motocykl również i jej przypadł do gustu. Czemu? Bo to naprawdę fajny „pierdopęd”. Nie jest specjalnie szybki ani dynamiczny. Ograniczają go w tym grubaśne balonowe opony, ale to one tworzą klimat, sprawiający, że jadąc po Bulwarach Wiślanych, czujesz się jak na Miami Beach w latach 80. Nie oznacza to, że lansiarstwo jest jedyną rzeczą, którą Suzuki robi dobrze. Pełen pakiet zalet jak lekkość prowadzenia, zwinność, kulturalny i trwały silnik czy małe spalanie oczywiście można przypisać do cech VanVana. Poza tym, co pewnie przypadnie do gustu wielu kobietom, jest niski. Naszym zdaniem, na spółę z Hondą MSX oraz Monkey to najfajniejsze miejskie 125-tki na świecie.

Yamaha Virago 535

Yamaha Virago 535

To motocyklowa legenda. Porządny sprzęt dla początkujących, a przede wszystkim dla płci pięknej. Jest lekki, moc nie oszałamia, a wysokość kanapy pozwala na pewny kontakt z podłożem. Poza tym na portalach aukcyjnych jest naprawdę dużo modeli. Do wyboru, do koloru. Przy poszukiwaniach tego wymarzonego warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów, ale bez paniki. Ilość gratów dostępnych na rynku powala, a przywrócenie wirażki do dobrego stanu nie powinno puścić Cię z torbami – oczywiście wszystko przy zachowaniu zdrowego rozsądku!

Hyosung RT 125 Karion

Hyosung Karion był pierwszym motocyklem naszej Moniki. Nie ma co ukrywać, że świeżo wprowadzony przepis o możliwości jazdy na jednośladach do pojemności 125 ccm dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B spadł jej prosto z nieba. Do tej pory jedynym motocyklowym doświadczeniem Moniki była jazda off-roadowa, a ukochanym sprzętem Yamaha YZ125. Hyosung natomiast okazał się świetnym kompanem do jazdy po mieście. Do jego głównych zalet zdecydowanie musimy zaliczyć przystępną cenę, niskie zużycie paliwa (ok 2-3l/100km) i przyjemne prowadzenie. Może i nie zachwyci momentem obrotowym czy mocą (chociaż jak na 125, 13,6 KM to i tak wynik całkiem niezły), ale ma wszystko, czego potrzeba 125-tce w sprawnym śmiganiu po mieście. Bez większego problemu rozpędzi się do 110 km/h, „baloniaste” opony pokonają większość nierówności, kanapa jest nader wygodna, a i hamulcom nie możemy niczego zarzucić. 
W ocenie Moniki ten sprzęt jest to bardzo dobrym rozwiązaniem dla osób, które chciałyby spróbować swoich sił na jednośladzie, a nie dysponują doświadczeniem. Motocykl jest lekki (135kg), całkiem zwinny i zdecydowanie wybacza sporo błędów.
„Faktycznie, po pewnym czasie zaczyna brakować mocy i człowiek marzy o lepszym odejściu, co nie zmienia faktu, że Karion pozostaje jednym z moich ulubionych motocykli do przejażdżki po mieście. Ah, i zapomniałabym – jest całkiem zgrabną podstawą do wszelakich customowych przeróbek, które zresztą chciałabym mu kiedyś zafundować. Oby tylko go nie zepsuć.” 
– dodaje Monika

Honda CRF 450L

To już poważny motocykl terenowy, ale jak to bywa w przypadku motocykli terenowych jego niska masa to absolutny walor. Co prawda jest wysoki i pewnie na nim będą się czuć tylko dość wysokie panie, ale na pewno doskonale sprawdzi się podczas dalszych wyjazdów jak i spokojnej jazdy po mieście, czy oczywiście w terenie. Na pewno jego zaletą jest odporność na wszelkie wywrotki i zadrapania. Silnik o niewygórowanej mocy daje nadzieje na dużą żywotność, więc wszystko wskazuje na to, że CRF 450L może być ciekawym wyborem.

Honda CRF 250L/250L Rally

O ile faktycznie CRF 450, dla początkujących „kierowniczek” może okazać się zbyt duża lub mocna, o tyle 250-tka w obu wersjach to rozwiązanie idealne. Nadal to motocykl dosyć wysoki. Trzeba solidnie zadrzeć nogę żeby na niego wejść, ale po osadzeniu ciała na siedzeniu, sprzęt solidnie siada, a kontakt z podłożem przy niezbyt wygórowanym wzroście wydaje się być dobry. CRF 250L to poczciwy osiołek. Zawiezie Cię wszędzie, gdzie tylko będziesz chciała i zrobi to w dobrym stylu. Na dłuższe trasy lepiej wybrać wersję Rally – ma dużo lepszą ochronę przed wiatrem. Poza tym wygląda naprawdę zawodowo!

BMW F/G 650 GS

W tym motocyklu wszystko jest podporządkowane jednej zasadzie: solidnie, ale tanio. Również eksploatacja małego GS dostarczy miłego zaskoczenia. Na paliwo nie będziemy wydawali zbyt dużo pieniędzy. Przy spokojnej jeździe z pewnością nie przekroczymy 3,8 l/100 km. Z pewnością G 650GS może uchodzić za maszynę uniwersalną, pod jednym wszakże warunkiem: że nie będziemy od niego zbyt wiele wymagać. Szczególnie w trasie. Motocykl jednocylindrowy o pojemności 650 ccm, z ograniczonym apetytem na paliwo, spod „tyłka” nikomu nagle nie wyjedzie. Lekki (jak na BMW – waży 192 kg z pełnym zbiornikiem) i zwrotny motocykl doskonale daje sobie radę w korkach. może być bardzo wdzięczną maszyną dla wszystkich tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją życiową przygodę z motocyklową turystyką.  Poza tym na ryku bez problemu znajdziemy zestawy do obniżenia zawieszenia, czy niższe siedzenia. Będzie wygodnie i bezpiecznie!

Standardowa wysokość siedzenia to 780 mm, a jeśli nie zamierzamy jeździć nim po terenowych drogach, można jeszcze obniżyć zawieszenie. Początkujące motocyklistki mogą kupić wersję z mocą ograniczoną do 34 KM (prawo jazdy A2).

Yamaha MT-07

To chyba najpotężniejszy motocykl tego zestawienia. Typowy golas o świetnym silniku, zdroworozsądkowej cenie, a poza tym, to motocykl, który wiele wybacza i daje kupę frajdy z jazdy. Jeżeli potrzebujesz więcej emocji od motocykla, to się nie zawiedziesz. Ta Yamaha nie ma wielu słabych punktów. Co prawda o zawieszeniu tego motocykla napisano już prace doktorskie, ale to nadal dobry sprzęt do wszystkiego! A poza tym ten wygląd. Siódemka wygląda obłędnie i ciężko znaleźć osobę na ulicy, która się za nią nie obejrzy.

Yamaha XJ6/ XJ 600

Yamaha XJ6 była zawsze idealnym motocyklem dla pań – w zasadzie bez znaczenia o jakim roczniku mówimy. Świadczy o tym przede wszystkim rynkowy odbiór XJ6, a ten w dużej mierze stanowią kobiety i między innymi z myślą o nich Yamaha wprowadziła w roku 2013 obniżone siedzenie.  Yamaha oddaje moc w sposób spokojny i wyczuwalny. Dzięki temu doskonale nadaje się do jazdy dla początkujących motocyklistów oraz osób, które nie marzą o tym, żeby przy każdym dotknięciu roll-gazu wyrywało im kierownicę z dłoni. To przede wszystkim poważny i bezkompleksowy motocykl, który daje ogromne możliwości, a z drugiej strony jest niezwykle przewidywalny, a to może być dla Ciebie ogromnym atutem. Poza tym występuje również w wersji Diversion, a więc z owiewką co czyni go motocyklem bardziej turystycznym, przy tych samych walorach, o których wspominaliśmy w kontekście używania go przez płeć piękną!

Kawasaki Ninja 250R/300R

Z daleka wygląda na rasową wyścigówkę. Wrażenie to wcale nie maleje, kiedy podejdziemy bliżej. Dopiero kiedy zaczniemy dokładnie analizować szczegóły anatomii Ninji 250R, zorientujemy się, że mamy do czynienia z niewielkim motocyklem. Na szczęście nie jest to mały motocykl, który na siłę próbuje udawać coś innego, czym w rzeczywistości nie jest. To sprzęt dla początkujących i tych, którzy nie są uzależnieni od niewiarygodnych osiągów.

Przy jeździe po płaskim terenie spalanie Kawasaki Ninja 250 powinno oscylować w granicach 2,5 l/100 km. Przy agresywnej jeździe konsumpcja nie powinna przekroczyć 4 l/100 km. W mieście uwagę zwraca niezła poręczność. 250R ma niewielki promień zawracania. To w połączeniu z niską masą i nisko umieszczoną kanapą sprawia, że każdy początkujący kierowca szybko nabierze sympatii do tego motocykla. Także potrzebujący sprawnego, ekonomicznego pojazdu do miasta nie będą zawiedzeni. Z biegiem czasu Kawasaki powiększyło pojemność do 300 ccm, dzięki temu moc maksymalna nieco wzrosła. Był to zdecydowanie udany zabieg, bo już samą 250-tką można było całkiem fajnie pojeździć (również w trasie). Znamy również przypadki, w których Ninja 250R zawróciła w głowie niejednemu zaawansowanemu motocykliście, a ten po niezbyt długiej chwili lądował właśnie na tym sprzęcie na torze! Zabawa gwarantowana!

Suzuki V-Strom 250

O tym sprzęcie nie możemy zapomnieć! Co prawda po naszych drogach jeździ niewiele tego typu motocykli, ale słodki „Minionek” jest naprawdę uniwersalnym motocyklem. Dwucylindrowy silnik zapewnia niezłe osiągi, spalanie nie wykracza poza normę dla tej pojemności, a w trasie ten sprzęt poczyna sobie całkiem żwawo! Poza tym jest wygodny – serio! Pokonanie pięciuset kilometrów jednego dnia nie powinno spowodować wstrząsu mózgu i problemu z literami czterema. Żeby tego było mało nie jest wysoki i bez problem go opanujesz, nawet jeśli nie jesteś wysoką motocyklistką!

 

KOMENTARZE


REKLAMA